×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Nowe Technologie Podatki Praca i kariera
Poniższy materiał jest nadesłaną informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść.

Półtorej pensji kosztuje firmę urlop pracownika. Pracodawcy słono płacą za wypoczynek Polaków

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Pracodawcy słono płacą za wypoczynek Polaków / Fot. serwis agencyjny MondayNews

Nawet 7 tys. zł może kosztować pracodawcę przeciętny, 2-tygodniowy urlop pracownika sklepu, obliczyli eksperci Tikrow. Na tę sumę, obok wynagrodzenia, składają się koszty wewnętrznych zastępstw, składki ubezpieczeniowe i podatki. Od 1 lipca będzie ona jeszcze wyższa w związku z podwyżką płacy minimalnej oraz minimalnej stawki godzinowej. Przed firmami wymagający czas letnich wyjazdów, HR-owcy dwoją się, by zorganizować grafik pracy i przewidzieć wszystkie trudności związane z nieobecnościami urlopowiczów. Autorzy nowatorskiej aplikacji podsuwają rozwiązanie w postaci pracownika na godziny. Dzięki niemu uda się nie tylko oszczędzić na kosztownych nadgodzinach, ale też odciążyć członków zespołu, którzy nie będą musieli nikogo zastępować.

– Kiedy Polacy ruszają na wakacje, działy kadr w wielu firmach stają na głowie, by przestawić przedsiębiorstwo na urlopowe tory. Szeregowym pracownikom ciężko sobie wyobrazić, jak dużym wyzwaniem organizacyjnym jest odpowiednie ułożenie grafiku pracy w sezonie urlopów. Po drugie, wakacje kosztują nie tylko pracownika, ale i jego pracodawcę. To dodatkowe wynagrodzenia, nadgodziny i sięgnięcie do rezerw, które wraz ze wzrostem wartości stawki godzinowej i płacy minimalnej ponownie trzeba zwiększyć. Dlatego na znaczeniu zyskuje dywersyfikacja zatrudnienia i wpisanie elastycznych form w strategię polityki kadrowej firmy. Korzystając z pracowników natychmiastowych możemy bardziej efektywnie zaplanować sezon urlopowy z korzyścią nie tylko dla finansów, ale również pracowników etatowych. Ci nie muszą być już obciążani zastępowaniem odpoczywających w tym czasie współpracowników – mówi Krzysztof Trębski, członek zarządu Tikrow.

Kosztowne urlopy

Szczyt sezonu urlopowego zaczyna się w Polsce z końcem czerwca. To trudny czas dla pracodawców, którzy przez kolejne dwa miesiące muszą reorganizować pracę firm, aranżować zastępstwa za wypoczywających, a co za tym idzie ponosić znaczne koszty z tym związane. Kiedy etatowy pracownik sklepu, zarabiający średnio, zgodnie z raportem płacowym Sedlak&Sedlak, kwotę rzędu 4690 zł brutto miesięcznie, rusza na 2-tygodniowy urlop, firma musi wyciągnąć ze swojego budżetu nawet ponad 7000 zł. Na tę sumę składają się koszty wynagrodzenia, składek ubezpieczeniowych i podatków (około 2720 zł) oraz nadgodzin zastępującego wraz z opłatami ponoszonymi przez pracodawcę (około 4290 zł). A obciążenia firm związane z okresem wakacyjnym to również utracone zyski firmy.

[SONDAŻ] Dyskonty i supermarkety czekają podczas Euro 2024 urodzajne żniwa. 87 proc. badanych zrobi tam zakupy

Jak wynika z najnowszego badania NielsenIQ i Grupy BLIX, smart shopperzy będą celebrować Euro 2024 głównie przy słonych przekąskach i piwie, a także napojach bezalkoholowych. Do tego wiadomo, że aż 87 proc. z nich zaopatrzy się w ww. towary w dyskontach lub supermarketach.

Kłopotliwe nieobecności

Podobnym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym są zachorowania wśród pracowników, gdy pracodawca musi zaaranżować pracę podczas ich nieobecności. Koszt tygodniowego zwolnienia chorobowego wspomnianego wcześniej pracownika sklepu oscyluje w granicach 3000 zł, co stanowi niemal 64 proc. wartości jego miesięcznego wynagrodzenia brutto. Na tę kwotę składa się około 1000 zł zasiłku chorobowego oraz około 2000 zł kosztów wewnętrznych zastępstw. Do tego zazwyczaj zwolnienia chorobowe są zaskoczeniem dla pracodawców, co powoduje dezorganizację i nierzadko prowadzi do utraty zysków. Nagłe nieobecności generują dodatkowe straty związane z okresowym wstrzymaniem realizacji zadań na danym stanowisku. Sprawa pogarsza się tym bardziej, jeśli nieobecności przedłużają się do tygodni, a nawet miesięcy i dotykają kluczowych członków zespołu.

Eksperci zaskoczeni danymi nt. mobbingu. Do PIP-u wpływa coraz mniej skarg. Spadek rok do roku jest blisko 21-proc.

Jak wynika z danych GIP PIP, w I kwartale 2024 roku wpłynęło 255 skarg na działania mobbingowe. To o 20,8% mniej niż rok wcześniej. Eksperci mówią, że dane nie obrazują faktycznej skali zjawiska mobbingu. Zauważają też, że pracownicy wciąż boją się oficjalnie zgłaszać tego typu zachowania.

Autorzy aplikacji Tikrow przekonują, że rozwijający się trend uelastyczniania grafików i hybrydowego modelu zatrudnienia to najskuteczniejszy sposób na redukcję rosnących w Polsce kosztów pracy i zmniejszenie wartości utraconych zysków podczas nieobecności pracowników. W szczególności, gdy mówimy o takich branżach jak handel, produkcja, HoReCa czy logistyka.

– Zatrudnienie przynajmniej części zespołu w oparciu o pracę natychmiastową, realizowaną w modelu na godziny, pozwala na znaczne usprawnienie działania firmy w wakacje czy podczas nieobecności wywołanych zachorowaniami. By pozostać konkurencyjnymi, firmy muszą sięgać po efektywne rozwiązania i sprawnie reagować na dynamiczne zmiany warunków na rynku pracy. Szczególnie w obliczu wzrastającej już drugi raz w tym roku wartości stawki godzinowej i płacy minimalnej, która nie tylko wpłynie na wzrost wysokości wynagrodzeń pracowników najniższego szczebla, ale również na zwiększenie rezerw budżetowych – podkreśla Krzysztof Trębski, członek zarządu Tikrow.

Źródło: Tikrow

Powyższy materiał jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść. Materiały zamieszczane w sekcji CENTRUM PRASOWE są samodzielnie opracowywane przez osoby i/lub podmioty trzecie. Materiały te mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez dziennikarzy/media.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry