×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Nowe Technologie Podatki Praca i kariera
Poniższy materiał jest nadesłaną informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść.

Przedsiębiorcy mogą sporo stracić. Czas upływa w Sylwestra. W grę wchodzi nawet 121 mld złotych

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Przedsiębiorcy mogą stracić miliardy złotych / Fot. serwis agencyjny MondayNews

Dla 68 proc. firm zatory płatnicze są barierą w prowadzeniu działalności gospodarczej. 1/5 nie płaci kontrahentom na czas, bo sama nie dostaje pieniędzy od klientów – wynika z badania „Przeterminowanie faktur w polskich przedsiębiorstwach” Kaczmarski Inkasso. Co więcej, z końcem tego roku kwoty uwięzione w fakturach wystawionych w 2021 r. mogą firmom przepaść. W grę wchodzi nawet 121 mld zł. Ratunkiem jest zlecenie należności do windykacji i zawarcie do 31 grudnia ugody, w której dłużnik uzna swój dług i ustali plan spłaty.

Skalę problemów finansowych obrazują dane Krajowego Rejestru Długów. Polskie firmy mają 9,6 mld zł zaległości. Średnie zadłużenie każdej z nich wynosi 36,6 tys. zł.

Nieuregulowane zobowiązania są na tyle poważną przeszkodą w biznesie, że - według badania Kaczmarski Inkasso - co 5. firma nie ma z czego zapłacić partnerom handlowym, 1/4 jest zmuszona ograniczać inwestycje, a 19 proc. podnosić ceny swoich towarów i usług. 13 proc. ma problemy z wprowadzaniem produktów na rynek i tyle samo odczuwa pogorszenie swojego wizerunku, czego rezultatem są słabsze warunki finansowe dostaw, jakie proponują im kontrahenci. Co 10. z konieczności zmniejsza zatrudnienie i obniża pensje pracownikom.

4 na 10 badanych firm ocenia opóźnione płatności jako poważny problem, z czego 16 proc. uważa, że jest on „bardzo duży”. Regulowanie zobowiązań z poślizgiem jest dotkliwe szczególnie dla branży budowlanej i handlowej.

Granice cierpliwości firm

Obliczenie wartości zagrożonych faktur nie jest łatwe. Przede wszystkim nie wiadomo, jaka jest wartość tych, które zostały wystawione z odroczonym terminem płatności. Z danych publikowanych przez GUS można wywnioskować, że wartość sprzedaży firm z sektora MŚP w 2021 r. wyniosła 2,6 bln zł. Z cytowanego badania Kaczmarski Inkasso wynika, że 10 proc. firm z tego segmentu rozlicza się z klientami tylko w kredycie kupieckim, a 67 proc. sprzedaje swoje towary i usługi zarówno za gotówkę, jak i z odroczonym terminem płatności, przy czym wartość kredytu kupieckiego w łącznej sprzedaży jest różna. Uwzględniając podane przez respondentów procentowe przedziały wartości sprzedaży z odroczonym terminem płatności można oszacować, że łączna wartość sprzedaży bezgotówkowej wyniosła ponad 1 bln zł. Z tego ponad 12 proc., czyli ok. 121 mld zł jest przedawniona ponad rok.

- Ten szacunek jest obarczony błędem tkwiącym w założeniu, że wartość sprzedaży wszystkich firm z sektora była taka sama, a wiadomo, że tak nie jest. Ale nawet gdybyśmy wynik tego wyliczenia podzielili przez 5, to i tak zostaje prawie 25 miliardów złotych, których odzyskanie po 1 stycznia 2024 roku będzie jeszcze trudniejsze – mówi Jakub Kostecki, prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

[Dane MS] W sądach zapada coraz mniej wyroków na alimenciarzy. Spadek rok do roku jest na poziomie ponad 10 proc.

W 2024 roku 26,4 tys. osób zostało skazanych za niepłacenie alimentów. Oznacza to spadek w ujęciu rocznym o 10,3%. Eksperci z dużą ostrożnością odnoszą się do tych danych. Twierdzą, że nie ma co się cieszyć, ponieważ skala problemu wcale się nie zmniejsza.

Dla porównania zaległości przedsiębiorstw wobec ZUS-u na koniec listopada 2021 r. wyniosły 37,8 mld  zł, a z tytułu niezapłaconych podatków na koniec września 2021 r. aż 117 mld zł.

Impuls do działania

To, że kontrahenci długo nie płacą, nie oznacza, że przedsiębiorcy mają czekać z założonymi rękami. Do działania powinna ich zmobilizować wizja utraty pieniędzy z wystawionych faktur.  Zgodnie z przepisami prawa dokumenty księgowe mają swoje terminy przedawnienia. Dla faktur wystawionych w 2021 r., czas ten upływa z końcem tego roku. Oznacza to, że przedsiębiorcy, którzy nie otrzymali płatności za swoje usługi lub produkty na podstawie dokumentów wystawionych w 2021 r., nadal mają możliwość odzyskania pieniędzy. Konieczne jest tylko skierowanie faktur do windykacji polubownej.

Przykład: firma sprzedała towar 10 czerwca 2021 r., a termin wymagalności zapłaty przypadał 10 lipca. Wpłata nie wpłynęła jednak na konto. Dług ten przedawni się z końcem 2023 r. Istnieją jednak pewne wyjątki, np. w branży transportowej okres ten jest krótszy i wynosi rok. W przypadku, gdy był to przewóz międzynarodowy, czas nieznacznie się wydłuża – do roku i trzech miesięcy.

- Obsługując od wielu lat zlecenia windykacyjne obserwujemy, że nierzadko unikanie płacenia jest celowym działaniem firm. Liczą, że wierzyciel nie podejmie żadnych radykalnych działań i nastąpi przedawnienie należności. Dlatego tak ważne jest, aby przedsiębiorcy efektywnie wykorzystali czas, jaki pozostał do końca roku, zrobili przegląd niezapłaconych faktur i jak najszybciej podjęli działania windykacyjne. Zlecenie należności do odzyskania przez wyspecjalizowaną firmę jest bardzo proste i nie wymaga zaangażowania przedsiębiorców. Mogą po prostu przekazać e-mailem dokumenty lub zrobić to przez aplikację. Do 31 grudnia negocjatorzy są w stanie doprowadzić do sprawnego podpisania ugody pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem, a to wystarczy, aby przerwać bieg przedawnienia i przystąpić do egzekwowania spłaty - wyjaśnia Jakub Kostecki.

Ugoda otwiera drogę do spłaty

Kiedy partnerom biznesowym uda się zawrzeć ugodę, kolejnym krokiem jest właśnie odzyskanie należności od dłużnika, czym zajmują się negocjatorzy firm windykacyjnych. To wsparcie jest szczególnie istotne, bo przedsiębiorca ani jego pracownicy nie są przygotowani merytorycznie bądź mentalnie do prowadzenia takich pertraktacji, nie znają też przepisów prawa, na jakich opiera się dochodzenie należności, a później ich egzekwowanie.

[SONDAŻ] Dyskonty i supermarkety czekają podczas Euro 2024 urodzajne żniwa. 87 proc. badanych zrobi tam zakupy

Jak wynika z najnowszego badania NielsenIQ i Grupy BLIX, smart shopperzy będą celebrować Euro 2024 głównie przy słonych przekąskach i piwie, a także napojach bezalkoholowych. Do tego wiadomo, że aż 87 proc. z nich zaopatrzy się w ww. towary w dyskontach lub supermarketach.

Nie warto zatem przekreślać faktur z 2021 r., tylko przystąpić do działania - zwłaszcza że obecne warunki ekonomiczne są niekorzystne. Inflacja, którą mocno odczuwają niemal wszystkie branże, w połączeniu z kryzysem energetycznym oraz ograniczeniem wydatków przez konsumentów, sprawiają, że dla funkcjonowania firm ważna jest każda złotówka. Przedsiębiorstwa, które nie otrzymały zapłaty za swoją pracę sprzed dwóch lat mogą więc podwójnie ucierpieć – i z powodu bieżącej sytuacji gospodarczej, i z powodu braku gotówki, która powinna trafić na ich konta.

Według statystyk Kaczmarski Inkasso w II półroczu 2023 r., które jeszcze się nie skończyło, w porównaniu do I półrocza br., już widać 10-proc. wzrost liczby i wartości faktur przekazywanych do windykacji. Oznacza to, że przedsiębiorcy szukają gotówki, gdzie to tylko możliwe, także w fakturach zamrożonych u nierzetelnych partnerów handlowych. Jest im ona potrzebna na pokrycie bieżących zobowiązań, jak wynagrodzenia pracowników, raty kredytów i leasingu oraz podatki. W tak konkurencyjnych czasach, jakie mamy obecnie, firmy muszą myśleć też o rozwoju i inwestowaniu w nowe maszyny, rozwiązania informatyczne czy szkolenia dla personelu. A to wymaga niemałych nakładów.

Co ważne, przedsiębiorcy płacą prowizję tylko w przypadku, gdy uda się odzyskać należność od dłużników. Nie ponoszą żadnych kosztów wstępnych.

Windykacja liczona w miliardach złotych

Warto wiedzieć, że przedawnienie nie jest tożsame z anulowaniem długu. On nadal istnieje, a niesolidnego klienta można wpisać do Krajowego Rejestru Długów. Nie ma tylko możliwości dochodzenia zapłaty w postępowaniu sądowym.

Z  najnowszego dostępnego raportu „Wielkość polskiego rynku wierzytelności”, opracowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych, wynika, że wartość wszystkich przeterminowanych zobowiązań obsługiwanych przez firmy windykacyjne na koniec I kwartału 2023 r. wyniosła 159,4 mld zł. Oznacza to wzrost o 9,5 proc. w stosunku do tego samego okresu poprzedniego roku. Co 5. dłużnik ma więcej niż jedno zobowiązanie do spłaty.

Źródło: Kaczmarski Inkasso

Powyższy materiał jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść. Materiały zamieszczane w sekcji CENTRUM PRASOWE są samodzielnie opracowywane przez osoby i/lub podmioty trzecie. Materiały te mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez dziennikarzy/media.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry