×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Nowe Technologie Podatki Praca i kariera

Banki będą lepiej weryfikować wykształcenie i datę urodzenia. Klientom zostaną tylko parabanki?

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Jan Żuralski, Prezes Zarządu Niezależny Dom Maklerski S.A. Fot. serwis agencyjny MondayNews™

Jak przewiduje Jan Żuralski z Niezależnego Domu Maklerskiego, za 3-5 lat duże banki na całym świecie zaczną przejmować mniejsze. Jeżeli regulator, np. KNF, zaostrzy rekomendacje w tym zakresie, to będą one obsługiwać tylko klientów o idealnej historii kredytowej, którzy regularnie i terminowo spłacają swoje zobowiązania. Generalnie banki będą zmuszone dyskwalifikować osoby o gorszych szansach na rynku pracy. Przykładowo, pozytywnej selekcji nie będą przechodzić ludzie po 50. roku życia i z niepełnym wyższym wykształceniem. Z czasem alternatywą dla wykluczonych konsumentów i drobnych przedsiębiorców pozostaną wyłącznie usługi firm pożyczkowych lub obligacje korporacyjne. Wskutek tego, trudniej będzie uzyskać m.in. finansowanie dla biznesu. Liczba podmiotów wpadających w spiralę zadłużenia będzie większa, niż kiedykolwiek wcześniej. Ministerstwo Finansów i KNF powinny przeanalizować te zagrożenia i opracować dodatkowe regulacje dla parabanków, które wzmocniłyby bezpieczeństwo klientów.

Zdaniem Żuralskiego, banki chciałyby oferować kredyty i pożyczki wszystkim zainteresowanym, ale w niedalekiej przyszłości nie będzie ich już na to stać. Wynika to z tego, że Ministerstwo Finansów nakłada coraz wyższe daniny na ten sektor. Dodatkowo KNF zwiększa swoje wymagania, na wzór zagranicznych instytucji. Jak informuje ekspert, same koszty implementacji systemu kontroli wewnętrznej są liczone w milionach złotych. Małe banki sobie z tym nie poradzą i zostaną wchłonięte przez największe podmioty na rynku, a duże – przeniosą ten ciężar na konsumentów i przedsiębiorców. Z czasem, część z nich zostanie całkowicie wykluczona z rynku bankowego.

– Banki są przytłoczone szeregiem nowych przepisów. W branży mówi się o tzw. przeregulowaniu. Jednak sektor finansowy nie lubi próżni. Każda luka, która powstaje w jego obrębie, musi natychmiast zostać zapełniona. Dlatego, podwyższony poziom regulacji działań banków spowoduje, że firmy pożyczkowe będą stanowiły coraz istotniejszą część źródeł finansowania inwestorów. Stanie się tak, ponieważ te podmioty są minimalnie kontrolowane przez władze – mówi Jan Żuralski, prezes zarządu Niezależnego Domu Maklerskiego.

Skarbówka odzyskuje coraz mniej zaległości za abonament RTV. Spadek rdr. wynosi blisko 50 proc.

Polacy nie chcą płacić abonamentu RTV. Nawet fiskusowi coraz słabiej idzie odzyskiwanie należności. Zdaniem ekspertów, to wyraźnie pokazuje, że państwo nie daje sobie rady z tym tematem. System wymaga reformy, bo bez tego pobieranie należności będzie coraz bardziej fikcyjne.

Jak przewiduje ekspert, banki będą zmuszone uszczelnić system finansowy i zrezygnować m.in. z tanich, nierentownych dla nich kredytów. Będą weryfikowały zdolności kredytowe każdego klienta, np. na podstawie wykształcenia i daty urodzenia. W tym czasie parabanki, które są „niedoregulowane”, szeroko rozwiną zakres swoich usług. Będzie to przejawem olbrzymich skrajności, jakie widać obecnie w całym sektorze, w zakresie wymaganych norm.

– Już w tej chwili obserwujemy, że oprocentowanie pożyczek w niektórych parabankach jest na podobnym poziomie co w największych bankach. To oczywiście wynika z rosnącej konkurencji na rynku finansowym, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Koszt, który firmy pożyczkowe mogą zaproponować potencjalnemu przedsiębiorcy, jest zbliżony do oprocentowania oferowanego przez banki – zwraca uwagę Jan Żuralski.

[NASZ NEWS] Zakaz handlu w niedziele do likwidacji. Jest polityczna deklaracja. Mają być też bonusy dla pracowników

Coraz bliżej zniesienia zakazu handlu w niedziele. Politycy partii rządzącej zapowiadają zdecydowany ruch. Padają też obietnice dla pracowników. Dwa wolne weekendy i podwójna pensja za prace w dni wolne.

Funkcjonowanie na szeroką skalę firm pożyczkowych, bez zaostrzonych przepisów, oczywiście może być niebezpieczne dla konsumentów i firm. Nie mając wyboru innego sposobu finansowania, klienci będą musieli wykazywać ostrożność. W ocenie eksperta, wpadanie w spiralę zadłużenia będzie bardziej powszechnym zjawiskiem, niż dotychczas. Ministerstwo Finansów i Komisja Nadzoru Finansowego powinny zdecydowanie więcej uwagi poświęcić na analizę tych zagrożeń i zmniejszenie ich. Nie chodzi o to, aby usługi parabanków też stały się dostępne tylko dla wąskiej grupy odbiorców, ale żeby były możliwie najbardziej bezpieczne.

– Z drugiej strony, klienci detaliczni i przedsiębiorcy nie powinni panicznie obawiać się nieuniknionych zmian na rynku finansowym. W przypadku obligacji korporacyjnych, będą mogli sami je nabywać i udzielać innym finansowania. Natomiast firmy, które do tej pory oferowały pożyczki na bardzo wysoki procent, zaczną obniżać koszty swojej obsługi. Będzie to wprost wynikało ze wzrostu zapotrzebowania na ich usługi. Zawsze trzeba pamiętać, żeby z rozwagą korzystać z dostępnych ofert. Należy mieć przemyślane różne, potencjalne scenariusze, jak np. utrata pracy – podsumowuje Jan Żuralski.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych Użytkowników serwisu, tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawnione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry