×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Nowe Technologie Podatki Praca i kariera

Spada liczba osób zadłużonych w ZUS. Ale kwota zobowiązań wciąż się powiększa

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Spada liczba zadłużonych osób wobec ZUS-u (Fot. serwis agencyjny MondayNews)

Na koniec lutego 2019 r. liczba dłużników ZUS-u przekroczyła 560 tys. osób. Zaległości na aktywnych kontach wyniosły nieco ponad 14,1 mld zł. Rok wcześniej było to odpowiednio ponad 613 tys. oraz 14 mld zł. W 2017 r. wpłynęło ok. 67 tys. wniosków z prośbą o rozłożenie długu na raty, finalnie zawarto ok. 45 tys. ulg. Statystyki za ubiegły rok wskazują odpowiednio ok. 70 tys. wniosków i 49 tys. takich układów. Z kolei w celu uzyskania informacji m.in. o majątku dłużników w 2018 r. Zakład skierował do instytucji zagranicznych 1864 wniosków. W 956 przypadkach zwrócono się do tych instytucji o doręczenie dokumentów służących odzyskaniu należności. W 171 sprawach wystąpiono o zwrot zobowiązań na łączną kwotę 5,504 mln zł.

– Trzeba wyjaśnić, że wskazana wysokość długu przedsiębiorców wobec ZUS-u na tle ogółu przychodów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie jest kwotą, która mogłaby zaburzyć jego płynność. Rosnąca wartość jest alarmująca, ale co do zasady nie wywołuje istotnych perturbacji w funkcjonowaniu FUS-u – analizuje Katarzyna Siemienkiewicz, ekspert Pracodawców RP.

Jak zaznacza Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, często następuje zmiana interpretacji przepisów. W efekcie pojawia się sztucznie, administracyjnie wykreowana nowa kategoria dłużników. Później rząd, w wyniku batalii społecznej, likwiduje ją i ogłasza amnestię. Ekspert podkreśla, że trudno ocenić, ilu płatników faktycznie zalega ze składkami, a ilu przedsiębiorców ma problemy ze względu na podejście urzędników.

– Aktualnie widoczne jest tzw. zjawisko odmłodzenia struktury zadłużenia. Przedsiębiorcy nie spłacają bieżących zobowiązań, lecz redukują najstarsze zaległości. Przyczyną tego stanu rzeczy w dużej mierze jest wprowadzenie systemu e-składki, tj. jednego konta, które obliguje płatników do obsługi najdłużej istniejących długów. To rozwiązanie skutkowało też wyeliminowaniem niezdefiniowanych wpłat – dodaje Katarzyna Siemienkiewicz.

ZUS w swoich działaniach wobec dłużników nie ogranicza się tylko do zastosowania krajowych przepisów egzekucyjnych. Wykorzystuje uprawnienia określone w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz. U. UE L 166 z dnia 30 kwietnia 2004 r.). W ubiegłym roku Zakład wystąpił do innych państw o udzielenie wzajemnej pomocy w zakresie odzyskiwania należności z tytułu składek od osób przebywających na terenie ww. państw.

Skarbówka odzyskuje coraz mniej zaległości za abonament RTV. Spadek rdr. wynosi blisko 50 proc.

Polacy nie chcą płacić abonamentu RTV. Nawet fiskusowi coraz słabiej idzie odzyskiwanie należności. Zdaniem ekspertów, to wyraźnie pokazuje, że państwo nie daje sobie rady z tym tematem. System wymaga reformy, bo bez tego pobieranie należności będzie coraz bardziej fikcyjne.

– W celu pozyskania informacji m.in. o składnikach majątkowych dłużników w 2018 r. skierowano do instytucji zagranicznych dokładnie 1864 wniosków. W 956 przypadkach zwrócono się do tych instytucji o doręczenie dokumentów służących odzyskaniu należności. W 171 sprawach wystąpiono z wnioskami o odzyskanie zadłużenia na łączną kwotę 5,504 mln zł – komentuje Maria Kuźniar z biura prasowego centrali ZUS-u.

Należności z tytułu składek są egzekwowane nie tylko w ramach egzekucji krajowej czy wewnątrzwspólnotowej (UE), ale także od osób przebywających poza państwami Wspólnoty. Jest to jednak nieco utrudnione ze względu na koszty ponoszone w związku z licznymi procedurami, nierzadko sądowymi, które mają udowodnić zasadność roszczenia. Na każdym etapie takich postępowań wymagane jest ustanowienie i opłacenie pełnomocnika, a także innych kosztów procesu i egzekucji.

– Przedsiębiorcy mogą złożyć wniosek o zawarcie układu ratalnego. Pozwala on płatnikowi na uporządkowanie jego sytuacji. Choć ciąży na nim zobowiązanie, to jeśli spłaca kolejne raty w terminie i reguluje składki, nie jest traktowany jako dłużnik. Procedura jest taka sama niezależnie o tego, czy zadłużenie dotyczy polskiego przedsiębiorcy czy cudzoziemca – informuje Maria Kuźniar.

ANALIZA: Ruch w galeriach i centrach handlowych wciąż na minusie, ale widać też, że sytuacja wyraźnie się poprawia

W ub.r. ruch w galeriach i centrach handlowych spadł w ujęciu rocznym o 1,5%. To kolejny gorszy rok, ale już bez dwucyfrowych spadków. Choć jest lepiej, to nadal jednak trudno mówić o całkowitym odbiciu.

Do zawarcia układu ratalnego ZUS potrzebuje informacji o kondycji finansowej dłużnika. Wymagane jest oświadczenie o stanie majątkowym płatnika i członków jego rodziny. Należy też poinformować o przychodach i ewentualnej pomocy publicznej. W 2017 roku do Zakładu wpłynęło ok. 67 tys. wniosków, a zawarto ok. 45 tys. układów. Statystyki za ubiegły rok wskazują odpowiednio ok. 70 tys. wniosków i 49 tys. udzielonych ulg.

– Skoro przedsiębiorcy masowo starają się o zawarcie układu ratalnego, to mamy problem. Dziś przedsiębiorca, niezależnie od przychodów, musi miesięcznie zapłacić ok. 1317 zł zryczałtowanego podatku na rzecz ZUS-u. To jest szczególnie dotkliwe dla mikroprzedsiębiorstw i małych firm. Rzecznik MŚP Adam Abramowicz, kiedy był jeszcze posłem PiS-u, twierdził, że ryczałtowy ZUS jest zabójcą miejsc pracy w Polsce. Tej sytuacji nie rozwiąże tzw. mały ZUS, bo nie jest w tej wysokości, który płacą polscy przedsiębiorcy w Anglii. Tam w ciągu roku podatek socjalny dla nich wynosi tyle, ile w Polsce za jeden miesiąc – stwierdza Andrzej Sadowski.

Zadłużenie przedsiębiorców to złożony problem. Jak stwierdza Katarzyna Siemienkiewicz, traci na tym gospodarka, a ZUS nie otrzymuje środków do FUS-u. Ekspert zaznacza, że posiadanie długów wpływa na wiarygodność firmy w oczach potencjalnych kontrahentów. Ponadto może prowadzić do niewypłacalności, zajęcia majątku, a także do wzrostu zadłużenia, co zaistnieje w przypadku kar za zwłokę.

– W tym systemie dłużnikiem może stać się każdy i to w dowolnej chwili. Urzędy mają przyzwolenie na swobodną interpretację przepisów. Ostatnio ogłoszono przeprowadzenie tzw. testu przedsiębiorcy. Jeżeli mikro firma świadczy usługi dla jednego podmiotu, to według władz powinna ona, jak i zatrudniająca ją firma zapłacić wyższy ZUS. Tym samym statystyki będą stale rosły, a nie malały. Przecież co jakiś czas pojawiają się działania, których jest celem podwyższenie opodatkowania pracy i objęcie umów o dzieło podatkiem, jakim jest ZUS – podsumowuje prezydent Centrum im. Adama Smitha.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych Użytkowników serwisu, tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawnione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry