×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Nowe Technologie Podatki Praca i kariera
Poniższy materiał jest nadesłaną informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść.

Przeszło 6,5 tys. mieszkań w Polsce do wyburzenia. I z każdym rokiem jest ich coraz więcej

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Przeszło 6,5 tys. mieszkań w Polsce do wyburzenia / Fot. Materiały prasowe

Ponad 2,2 mln Polek i Polaków mieszka w domach jednorodzinnych i kamienicach, które mają już ponad 100 lat. Nikt nie wie, czy te osoby mogą się czuć bezpiecznie. Eksperci portalu GetHome.pl dotarli do danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, z których wynika, że liczba budynków mieszkalnych do rozbiórki stale rośnie.

–  Postępom budownictwa mieszkaniowego zawsze towarzyszy u nas ogromny rozgłos. Niewiele się natomiast mówi i pisze o kiepskim stanie technicznym wielu już istniejących budynków mieszkalnych. Takich stojących na słowo honoru mogą być w całym kraju tysiące – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.

Jak wynika z ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego aż 2 mln gospodarstw domowych w naszym kraju (łącznie ponad 5,5 mln osób) mieszka w przedwojennych domach jednorodzinnych i kamienicach czynszowych. Ponad 825 tys. znajdujących się w nich mieszkań ma ponad 100 lat!

Marek Wielgo zwraca uwagę, że kwestie związane z wiekiem i stanem technicznym mieszkań mają duży wpływ na popyt na mieszkania. Po prostu wielu mieszkańców dąży do poprawy swoich warunków mieszkaniowych. Nie dziwi więc boom budowlany w miastach takich jak Łódź, Wrocław, Katowice, Szczecin czy Bydgoszcz, gdzie wysoki jest udział starych budynków w zasobach mieszkaniowych. Tamtejsi deweloperzy najpewniej jeszcze długo nie będą narzekali na brak klientów.

Polacy skarżą się na zmęczenie i brak energii. Pracodawcy po cichu liczą straty [BADANIE]

Blisko 67 proc. Polaków odczuwa syndromy depresji. Jak wyliczyli autorzy raportu, minimalne straty, wywołane przez depresję, wynoszą w Polsce co najmniej 2,8 mld zł, a to tylko koszty zwolnień lekarskich.

Oczywiście to nie wiek budynków jest problemem, ale ich stan techniczny. Na zachodzie Europy też jest dużo starych domów. Problem w tym, że u nas przez kilkadziesiąt lat budynki popadały w ruinę, bo ich właściciele najczęściej nie mieli za co ich remontować. W wielu przypadkach utrzymywanie starych domów, jeśli nie są zabytkami, traci sens. Po prostu remonty stają się zbyt kosztowne. W dodatku wartość terenu często znacznie przekracza wartość budynku. Wyjście z tej sytuacji może być tylko jedno: rozbiórka.

Główny Urząd Nadzoru Budowlanego (GUNB) podaje, że tylko w 2023 r. inspektorzy budowlani wydali nakazy rozbiórki 310 budynków mieszkalnych z powodu „nieprawidłowego utrzymania obiektów budowlanych", czyli m.in. zaniedbań remontowych. Oczywiście oznacza to wysiedlenie mieszkańców. Dlatego rozbiórki nakazuje się tylko w ostateczności. W ubiegłym roku najwięcej rozbiórek budynków mieszkalnych nakazano w województwach: mazowieckim (177), śląskim (151) oraz lubelskim (115). A ile ich wykonano? W całym kraju – 101, a np. w województwie mazowieckim – 18. Dodajmy, że także w poprzednich latach nieliczne nakazy rozbiórek doczekały się realizacji. Dlaczego tak mało? Głównym powodem są długotrwałe procedury. Ponadto właściciele ruder starają się opóźniać rozbiórki, bo wiążą się one z kosztami.

Wojna między dyskontami wyhamowała wzrost cen. Widać to po najnowszych danych ze sklepów

W kwietniu br. ceny w sklepach poszły rdr. w górę o 2,4%. Jednak na początku miesiąca były wyższe rdr. o 3,5%, a w połowie miesiąca zeszły do 3,2%. Wg ekspertów, wyhamowanie podwyżek było przede wszystkim wynikiem wojny cenowej, prowadzonej przez dyskonty.

W efekcie tylko w ciągu ostatnich 10 lat „kolejka” budynków mieszkalnych do rozbiórki urosła do niemal 2,8 tys. Można wręcz odnieść wrażenie, że ich właściciele czekają na to, aż same się zawalą. Tak się zresztą dzieje. GUNB nazywa to katastrofami budowlanymi, które wynikają z niewłaściwego utrzymania budynku. Np. w lutym zawaliła się opuszczona kamienica w centrum Łodzi. Na szczęście katastrofy zamieszkanych budynków są u nas rzadkością.

GUNB nie podaje, ile w budynkach przeznaczonych do rozbiórki jest mieszkań. Z danych GUS wynika, że w 2022 r. było ich przeszło 6,5 tys. Niemal 5,9 tys. to pustostany w zasobach mieszkaniowych gmin. Przy czym tylko w Łodzi na wyburzenie czekają czynszówki z niemal 2,3 tys. mieszkań! Podobny problem, choć w nie tak dużej skali, mają władze samorządowe m.in. Gdańska, Wałbrzycha, Żyrardowa, Płocka, Poznania, Słupska, Kielc i Szczecina. W Warszawie do rozbiórki przeznaczonych jest „tylko” 60 lokali.

Niebezpiecznych „ruder”, przeważnie bez wygód, ubywałoby szybciej, gdyby gminy mogły zapewnić lokatorom mieszkania zastępcze. Niestety, tych ciągle brakuje. GUS podaje, że w ubiegłym roku gminy wybudowały łącznie 1232 mieszkania. W województwie mazowieckim powstały w tym czasie 262 lokale komunalne, a w śląskim – 199. W samej natomiast Warszawie, która jest największym kamienicznikiem w Polsce (ma około 81,3 tys. mieszkań), na lokum od gminy czeka ponad 2,9 tys. gospodarstw domowych.

Źródło:  GetHome.pl

Powyższy materiał jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść. Materiały zamieszczane w sekcji CENTRUM PRASOWE są samodzielnie opracowywane przez osoby i/lub podmioty trzecie. Materiały te mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez dziennikarzy/media.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry