×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Podatki Polityka krajowa Polityka zagraniczna Praca i kariera

Prowadząc prywatne rozmowy na służbowym komputerze, ryzykujemy, że szef pozna ich treść

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
fot. serwis agencyjny MondayNews (M. Racka-Lewandowska, radca prawny z Kancelarii Adwokackiej Anny Błach)
Tajemnica korespondencji nie chroni prywatności pracownika, który, korzystając z narzędzi służbowych, załatwia swoje osobiste sprawy. W ramach kontroli wykonywanych obowiązków, przełożony może poznać jego sekrety. Jednak nie powinien dzielić się tą wiedzą z osobami trzecimi.

Według Małgorzaty Rackiej-Lewandowskiej, radcy prawnego z Kancelarii Adwokackiej Anny Błach, nie istnieją przepisy prawa, które pozwalają przełożonemu w sposób bezpośredni weryfikować tego, o czym i do kogo pisze w swojej elektronicznej korespondencji podwładny w godzinach pracy. Szef nie powinien wnikać w to, czy zawiera ona kwestie związane z życiem prywatnym pracownika. Dopiero gdy zatrudniony zaniedbuje obowiązki służbowe w stopniu wykraczającym poza przyjęte normy lub narusza tajemnice przedsiębiorstwa, może być pewien kontroli. Co się wtedy dzieje?

- W sytuacji, kiedy pracodawca pozna treść prywatnych e-maili, powinien tę wiedzę zachować dla siebie, chyba że nastąpi naruszenie obowiązków pracy i tajemnicy firmy. Wówczas może on powiadomić o ich zawartości odpowiednie osoby w przedsiębiorstwie, które zdecydują o wypowiedzeniu dyscyplinarnym, np. członków zarządu lub pracowników działu HR., mówi Racka-Lewandowska.

Zdaniem eksperta, pracodawca powinien powiadomić wcześniej pracownika, w jaki sposób wykonuje czynności kontrolne. Niemniej ma także prawo do wyrywkowego sprawdzenia wykonywanych przez podwładnego obowiązków bez uprzedzenia. Dzięki temu może ocenić, czy zrealizował on zadania w godzinach pracy, czy poświęcał ten czas głównie na prywatną korespondencję. Pracodawca ma prawo skontrolować narzędzie pracy.

- Tak się dzieje, gdy pracownik korzysta zarówno z poczty na komputerze pracodawcy, jak i ze swojej służbowej skrzynki mailowej. Istnieje oczywiście pewna granica, której nie należy przekraczać, ale to zależy od okoliczności sprawy, dodaje Racka-Lewandowska.

Ważne jest, aby pracodawca nie naruszał dóbr osobistych pracownika. Nie może on celowo i świadomie łamać zasady, jaką jest ochrona tajemnicy korespondencji i wykorzystywać jej do swoich celów. Nie zwalnia to jednak podwładnego z wykonywania w sposób należyty obowiązków służbowych.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych Użytkowników serwisu, tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawnione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry