21 wrzesień 2021
 
Zapomniałeś hasła?  Kliknij tutaj
Zespół MondayNews, 04 kwietnia 2016 | 05:01
Masz ciekawego newsa? Napisz do wydawcy

Wstrzykiwanie własnej krwi jest bardziej inwazyjne niż… stosowanie botoksu, czyli toksyny botulinowej!

fot. serwis agencyjny MondayNews (dr Sebastian Winiarski, gabinet medycyny estetycznej ProEsthetique)

Zanim zabiegi z zastosowaniem osocza bogatopłytkowego zaistniały w medycynie estetycznej, korzystali z nich pacjenci ortopedyczni. Remedium na kontuzje okazało się sposobem na zachowanie młodego wyglądu. Wampirzy lifting to modny zabieg, z którego korzystają już 30-latki.

Pierwsze zabiegi z zastosowaniem osocza bogatopłytkowego były wykonywane około dwudziestu lat temu i stosowane w medycynie sportowej. Wówczas miały na celu stymulację zerwanych więzadeł bądź też mięśni po urazach. Obecnie niesamowitą popularnością cieszy się lifting osoczem bogatopłytkowym. Jest to biorewitalizacja skóry wykonywana przez lekarzy medycyny estetycznej.

– Sam zabieg polega na pobraniu niewielkiej ilości krwi od pacjenta do specjalnie przeznaczonych do tego próbówek z substancją przeciwkrzepliwą. Następnie krew zostaje odwirowana w specjalnej wirówce. Tak powstaje gotowe osocze bogatopłytkowe, które przed podaniem pacjentowi możemy jeszcze dodatkowo zaktywować – wyjaśnia dr Sebastian Winiarski z gabinetu medycyny estetycznej ProEsthetique.

W medycynie estetycznej lifting z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego ma szerokie zastosowanie. Wybierają go m.in. kobiety pragnące odmłodzić skórę twarzy. Decydują się na niego również mężczyźni cierpiący z powodu łysienia, ponieważ osocze bogatopłytkowe stymuluje wzrost włosów. Jest też stosowany w celu odmłodzenia skóry szyi, dekoltu, dłoni oraz pośladków.

– Z reguły wykonujemy go kobietom w wieku 30-40 lat, które nie mają czasu na codzienną pielęgnację  urody, prowadzą stresujący tryb życia i palą papierosy – mówi dr Winiarski. – Zabiegi te dedykowane są pacjentom przed 60-tym rokiem życia. Dlaczego? Podając osocze bogatopłytkowe, stymulujemy naturalne procesy regeneracji skóry. U osób starszych są one już w niewielkim uśpieniu i w ich przypadku próby biorewitalizacji przynoszą mniej spektakularne efekty – dodaje ekspert.

Zdaniem dr Winiarskiego, cieszący się zadowoleniem pacjentów lifting osoczem bogatopłytkowym nie wyprze innych zabiegów, które od lat są wykonywane w gabinetach medycyny estetycznej. Co ciekawe, wstrzykiwanie własnej krwi okazuje się bardziej inwazyjne niż… stosowanie botoksu, czyli toksyny botulinowej! To ze względu na większą ilość wkłuć w wybraną partię ciała. – Mechanizm działania osocza bogatopłytkowego polega na stymulacji regeneracji i rewitalizacji skóry, czyli poprawie jej kondycji. Natomiast botoks powoduje zahamowanie przewodnictwa nerwowo-mięśniowego, a zatem rozluźnia nasz mięsień – tłumaczy dr Winiarski i dodaje: – Obecnie staramy się jednak zmniejszać dawki botoksu, aby pomimo rozluźnienia mięśni, nie pojawił się tzw. efekt maski, czyli aby zachować u pacjentów mimikę.

Lifting osoczem czy botoks? Wiele osób stosuje oba te zabiegi ze względu na różne ich działanie. O wyborze sposobu na zachowanie młodego wyglądu decyduje również szereg uwarunkowań. W przeciwieństwie do innych zabiegów, wstrzykiwanie własnej krwi nie powoduje alergii. Jednak ten rodzaj liftingu nie może być wykonywany pacjentom cierpiącym na choroby autoimmunologiczne, kobietom w ciąży, karmiącym piersią, a także osobom przyjmującym długotrwale leki przeciwkrzepliwe bądź hamujące agregację płytek krwi.

ZOBACZ TAKŻE

Używamy plików cookies by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.