19 listopad 2019
 
Zapomniałeś hasła?  Kliknij tutaj
Zespół MondayNews, 23 października 2019 | 05:41
Masz ciekawego newsa? Napisz do wydawcy

Rekordowe rekrutacje na prywatnych uczelniach. Zanotowano aż dwucyfrowy przyrost liczby studentów

Rekordowe rekrutacje na prywatnych uczelniach. Zanotowano aż dwucyfrowy przyrost liczby studentów
Prywatne uczelnie przeżywają oblężenie (Fot. serwis agencyjny MondayNews)

Akademia Leona Koźmińskiego przyjęła 25% więcej kandydatów na studia niż w roku akademickim 2018/2019. W przypadku Akademii Finansów i Biznesu Vistula wzrost wyniósł ponad 20%, a Akademii WSB – ok. 20%. Czesne nie uległo zmianie na wielu uczelniach, ale np. Sopocka Szkoła Wyższa obniżyła je na większości kierunków. Chętni mogli skorzystać z ofert obejmujących unijne dofinansowanie, co zmniejszało opłatę nawet o kilkadziesiąt procent. Z analizy wynika także, że jeśli szkoły wyższe podnosiły czesne, to zazwyczaj tylko o kilka procent.

Duże zainteresowanie

Za nami inauguracja roku akademickiego 2019/2020. Z tej okazji analitycy serwisu agencyjnego MondayNews postanowili sprawdzić sytuację na uczelniach niepublicznych. Pozyskane dane pozwoliły zobrazować zainteresowanie ofertą studiów w porównaniu z początkiem października ub.r. Pytania dotyczyły również wysokości obecnego i poprzednio pobieranego czesnego.

– Wprowadzenie Konstytucji dla Nauki przez wicepremiera Gowina zmieniło zasady finansowania uczelni publicznych. Wcześniej algorytm dotujący zależał od liczby przyjętych studentów na rok, a teraz jest uzależniony od poziomu nauczania. Przewidywano więc, że większą popularnością niż dotychczas będą cieszyć się propozycje uczelni niepublicznych – komentuje dr Piotr Hańczyc, ekspert w dziedzinie szkolnictwa wyższego z Instytutu Sobieskiego.

Akademia Leona Koźmińskiego ma za sobą rekordową rekrutację. 2800 osób przyjęto na studia dyplomowe (licencjackie i magisterskie), czyli o 25% więcej niż rok temu. Z kolei Uczelnia Łazarskiego również odnotowała zauważalny przyrost liczby studentów. Natomiast studia w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego rozpoczęło blisko 3,5 tysiąca osób. To o 500 więcej niż w roku akademickim 2018/2019.

– W przypadku Akademii Finansów i Biznesu Vistula widzimy wzrost o ponad 20% wobec zeszłego roku, z czego dla studentów z Polski – o 13%. Jesteśmy bardzo umiędzynarodowioną uczelnią. Studiują u nas osoby ze 100 krajów, dlatego prowadzimy też dodatkowe statystyki. Z kolei Szkołę Główną Turystyki i Hotelarstwa Vistula też wybrało więcej osób. Wskaźniki wyniosły ok. 17% dla wszystkich studiujących oraz 11% dla Polaków – informuje Anna Jaglińska-Prawdzik z Grupy Uczelni Vistula.

Jak wskazuje Małgorzata Kluska-Nowicka, wicekanclerz Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu, tegoroczna rekrutacja na studia I stopnia wzrosła o ok. 20% w porównaniu z ubiegłoroczną. Z kolei Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie przyjęła ponad 10% chętnych więcej niż rok temu. Największy wzrost, prawie o 40%, wystąpił na studiach anglojęzycznych. Natomiast w przypadku Sopockiej Szkoły Wyższej liczba studentów podskoczyła o ponad 320 osób.

– Na większości kierunków mamy znaczny wzrost w stosunku do poprzedniego roku akademickiego. Całościowo liczba przyjętych studentów zwiększyła się o około 20%. Wynika to z upraktycznienia programów kształcenia. Wpływ na nie ma Rada Ekspertów, którą tworzą m.in. prezesi, dyrektorzy wielu przedsiębiorstw i instytucji, a także samorządowcy – stwierdza dr Marcin Lis, prorektor ds. studenckich i współpracy z otoczeniem z Akademii WSB.

W październiku naukę w Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji w Lublinie rozpoczęło 2550 studentów pierwszego roku. W 2017 roku przybyło 1610 osób, a w roku 2015 – 1569. Społeczna Akademia Nauk jest uczelnią o zasięgu ogólnopolskim, co podkreśla Tomasz Jermalonek, zastępca dyrektora ds. promocji SAN-u. I zaznacza, że w Łodzi przyjęto ponad 20% więcej studentów niż w roku 2018. Wzrosła też liczba chętnych, którzy wybrali Olsztyńską Szkołę Wyższą im. Józefa Rusieckiego.

– Aż 1663 nowych osób otrzymało indeksy naszej uczelni w Warszawie. To o 73 studentów więcej niż w ubiegłym roku. Od kilku lat liczba kandydatów na studia w PJATK utrzymuje się na podobnym poziomie. Odnotowujemy stopniowy wzrost chętnych, dlatego uczelnia buduje nowy gmach. Spodziewamy się zainteresowania kandydatów także w przyszłych latach – informuje Katarzyna Majewska z biura prasowego Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.

Niemal tyle samo studentów, co rok wcześniej, pozyskała Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Opolu. Liczba przyjęć do Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży jest podobna do ubiegłorocznej. Kujawsko-Pomorska Szkoła Wyższa w Bydgoszczy również odnotowała porównywalną liczbę kandydatów z październikiem ub.r.

Czesne bez zmian

– Widzimy, że wybrane uczelnie niepubliczne zyskały więcej studentów. To pozwala im za pomocą czesnego regulować zapotrzebowanie na dany kierunek w kontekście możliwości kadrowych. Mogą podnieść opłaty, aby zwiększyć prestiż wybranych studiów. To jednak decyzje indywidualne, bo większa liczba studentów oznacza całościowo większe wpływy dla danej uczelni – wyjaśnia dr Piotr Hańczyc.

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie podwyższyła czesne po raz pierwszy od pięciu lat, wzrost wyniósł 7-10%. Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych podniosła płatność na czterech z pięciu kierunków, zmiana nastąpiła o ok. 9% miesięcznie. Na Krakowskiej Akademii i w Wyższej Szkole Ekonomiczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej studenci musieli przygotować się na wydatki większe o 5%. W przypadku Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu, czesne wzrosło o ok. 4% dla nowego naboru. Natomiast Uczelnia Łazarskiego nieznacznie podniosła opłatę w stosunku do ubiegłego roku.

– Utrzymaliśmy czesne na tym samym poziomie, jednocześnie wprowadzając dodatkowe promocje. To np. studiowanie w jednej cenie dwóch kierunków ekonomii i stosunków międzynarodowych. Natomiast wybranie pedagogiki daje możliwość studiowania pracy socjalnej za połowę kwoty. Ponadto wręczane są vouchery na studia podyplomowe czy zniżki rodzinne – zaznacza Izabela Pochowska z Biura Promocji Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej w Bydgoszczy.

Uczelnie Grupy Vistula nie zmieniły wysokości czesnego na żadnym kierunku. Wyższa Szkoła Agrobiznesu w Łomży, Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi, Wyższa Szkoła Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu oraz Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie też tak zrobiły. W tej ostatniej uczelni bezpłatnie studiuje ponad 1200 osób. Społeczna Akademia Nauk również nie wprowadziła zmian w czesnym. Uznano, że najważniejszym celem i misją uczelni jest umożliwienie kandydatom podjęcie nauki.

– W Akademii WSB czesne pozostaje na tym samym poziomie. Nawet mamy cały system bonifikat. On jest dopasowany do najlepszych absolwentów i studentów, a także dla tych, którzy są naszymi partnerami, ewentualnie rekomendują naszą uczelnię – wyjaśnia dr Lis.

Z kolei Aleksandra Machaj z Sopockiej Szkoły Wyższej, podkreśla, że czesne na rok akademicki 2019/2020 zostało obniżone na 3/4 kierunków. Uczelnia ma w ofercie edukacyjnej sporo kierunków dofinansowanych ze środków UE, które zmniejszały opłatę o 20, 30 czy nawet 70%. Przykładem jest ekonomia o specjalności finanse i ekonomia biznesu.

– W tym momencie nie można jednoznacznie ocenić działań ws. czesnego. W wielu przypadkach opłata pozostała bez zmian lub tylko nieznacznie się zmieniła. Dziś nie wiemy, czy uczelnie niepubliczne poradzą sobie z większą liczbą studentów. To będzie miało spory wpływ na ich funkcjonowanie, bo jednak publiczne szkoły wyższe są bardziej zabezpieczone finansami z budżetu centralnego. W 2-3 lata po reformie, mając odpowiednie dane statystyczne, będziemy mogli wyciągnąć szersze wnioski – podsumowuje ekspert z Instytutu Sobieskiego.

ZOBACZ TAKŻE

Używamy plików cookies by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.