×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Nowe Technologie Podatki Praca i kariera

Polska może wejść do grupy najbardziej wpływowych państw świata, ale musi udowodnić swoją stabilność

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Piotr Caliński, Collegium Civitas. Fot. serwis agencyjny MondayNews™

Według Piotra Calińskiego, mamy szansę na wstąpienie do klubu G20. Przynależąc do grupy, moglibyśmy m.in. podnieść swoje ratingi i wynegocjować lepsze warunki rolowania długu. Ponadto, zyskalibyśmy mocny argument do promowania kandydatury naszego kraju na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-2019.

Nie istnieją sztywne kryteria wstąpienia do G20, ponieważ klub jest grupą nieformalną. Możliwości członkostwa są oceniane przez pryzmat stabilności gospodarczej danego państwa, nie tylko jego zasobności finansowej. Liczą się również aspekty polityczne. W opinii eksperta z Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi i Gospodarczymi w Collegium Civitas, staranie o przynależność oznacza prowadzenie długotrwałych działań. I tutaj niestety nie wystarczy pojedynczy gest w naszą stronę. Musimy bowiem pamiętać, że to Niemcy, jako organizator spotkania, zaprosili Polskę do udziału.

– Zaproszenie wicepremiera Morawieckiego na szczyt nie oznacza jeszcze wstąpienia w szeregi członków grupy. W ubiegłym roku w spotkaniu brały udział Czad i Egipt, a dwa lata temu – Azerbejdżan i Singapur. Z kolei, Hiszpania uczestniczyła już w dwóch zjazdach G20 jako gość i wciąż czeka na przystąpienie do klubu. Jednak, dzięki swojej obecności w Baden-Baden, przedstawiciel Polski może zaprezentować strategię rozwoju gospodarczego państwa i zaznaczyć jego pozycję na arenie międzynarodowej. To również doskonała okazja do promocji kraju – mówi Piotr Caliński z Collegium Civitas.

Badanie nie pozostawia złudzeń. Większość konsumentów wciąż boi się sklepowych podwyżek

Blisko 60 proc. konsumentów obawia się, że ceny w sklepach nadal będą rosły. Przeciwnego zdania jest niespełna jedna trzecia rodaków. Wśród tych, którzy z niepokojem patrzą w przyszłość, są przede wszystkim ludzie mający ponad 65 lat i od 45 do 54 lat. 

Na tegoroczne spotkanie G20 w Baden-Baden, oprócz nas, zaproszono także przedstawicieli Maroka, Holandii, Norwegii, Rwandy, Senegalu, Singapuru, Hiszpanii, Szwajcarii i Tunezji, a nawet Wybrzeża Kości Słoniowej. Uczestnictwo Polski może więc tracić walor szczególnej wyjątkowości. Jednak, kierownik Pracowni Badań nad Ryzykami Gospodarczymi uważa, że wejście do klubu to przedsięwzięcie, do którego od dłuższego czasu zmierzamy. Ten cel może zostać osiągnięty tylko wtedy, gdy jego członkowie uwierzą, że mają w nas dobrego, stabilnego gospodarczo partnera. Warto pamiętać o tym, że według różnych światowych rankingów gospodarczych, zajmujemy pozycję 24-25, co mocno eksponuje Polskę w Europie Środkowowschodniej.

– Jestem głęboko przekonany, że warto zmierzać w kierunku wejścia do klubu. Dla wyjaśnienia tego celu, warto posłużyć się analogią sportową. Jeśli jesteś obserwatorem turnieju brydżowego, to widzisz grę. Ale gdy siedzisz przy stoliku, masz na nią wpływ. Podobnie jest z przynależnością do grupy G20, która tworzy 90% światowego PKB i 80% globalnego obrotu gospodarczego. I w zasadzie bardzo realnie może stymulować mechanizmy ekonomiczne na poziomie międzynarodowym – przekonuje Piotr Caliński.

Ukraińska ustawa sygnałem dla naszego rządu. Eksperci od HR-u postulują. Czas na ułatwienia dla migrantów

Ukraińcom w wieku poborowym pozostał już niewiele czasu na dokonanie formalności określonych w ustawie mobilizacyjnej. Według ekspertów od HR-u, rząd powinien priorytetowo wprowadzić ułatwienia dla migrantów zarobkowych z Azji i Ameryki Południowej.

W ocenie eksperta, przystąpienie do G20 może przynieść dziesiątki różnych korzyści. Po pierwsze, wzmocniłoby to wizerunek Polski jako państwa przeżywającego najbardziej dynamiczny rozwój w Europie Środkowowschodniej. Po drugie, wzrost pozycji na arenie międzynarodowej spełniłby narodowe aspiracje Polaków. Co więcej, zwiększyłby nasze szanse na dołączenie do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wreszcie, pod względem ekonomicznym, zdaniem Piotra Calińskiego, zapewne zyskalibyśmy wyższe oceny ratingowe oraz lepsze warunki rolowania długu.

– Oczywiście istnieją też negatywne konsekwencje, wynikające z przynależności do grupy G20. Przykładem tego może być potencjalna eskalacja aktywności ruchów antyglobalistycznych. Trzeba też pamiętać, że w tym gronie są kraje o różnym sposobie stymulowania gospodarki, od bardzo liberalnego, po mocno autokratyczne. Chiny czy Korea Południowa mają inną filozofię zarządzania rynkiem i polityką wewnętrzną, niż państwa europejskie. Wynika z tego konieczność prowadzenia bardzo profesjonalnych negocjacji biznesowych, co jak obecnie obserwujemy w sferze polityki zagranicznej, nie jest szczególnie wysublimowaną polską specjalnością – podsumowuje ekspert z Collegium Civitas.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych Użytkowników serwisu, tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawnione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry