23 maj 2019
 
Zapomniałeś hasła?  Kliknij tutaj
Zespół MondayNews, 19 kwietnia 2019 | 06:10
Masz ciekawego newsa? Napisz do wydawcy

Polacy kupują coraz więcej komputerów poleasingowych. Głównie laptopów. Stacjonarne nie bardzo schodzą

Polacy kupują coraz więcej komputerów poleasingowych. Głównie laptopów. Stacjonarne nie bardzo schodzą
Niskie ceny i wydajność napędzają sprzedaż komputerów poleasingowych (Fot. serwis agencyjny MondayNews)

Firmy handlujące takim asortymentem zanotowały wzrosty nawet o kilkadziesiąt procent w ciągu roku. Klientów przyciąga bardzo dobry stosunek ceny do jakości, zwłaszcza w przypadku modeli biznesowych i znanych marek. Sprzęt, który można kupić za mniej niż 500 zł, zdobywa popularność kosztem tzw. komputerów marketowych. Ponadto, sklepy udzielają gwarancji, nawet do trzech lat, a przed sprzedażą dokonują odpowiednich testów jakości. Ostatnio coraz częściej wybierane są laptopy, natomiast spada zainteresowanie urządzeniami stacjonarnymi. Zdaniem ekspertów, taki sprzęt jest całkiem dobry jakościowo, a rynek ma jeszcze spore rezerwy i z pewnością będzie rósł. Ostrożne prognozy wskazują na 4-6% w skali roku. 

Wyraźny trend

Polacy coraz częściej decydują się na poleasingowy sprzęt komputerowy. Największe w Polsce sklepy potwierdzają rosnące zainteresowanie wśród klientów, jednak niechętnie przedstawiają dane porównujące sprzedaż w latach 2017-2018. Wpływ na to ma m.in. konkurencja. Ponadto, w branży mówi się również o psuciu rynku przez firmy, które zaniżają ceny i handlują uszkodzonymi produktami.

– Z mojego doświadczenia wynika, że rynek komputerów poleasingowych znacznie urósł, a Polacy coraz większym zaufaniem darzą taki sprzęt. Zauważamy znaczącą poprawę sprzedaży w 2018 roku w stosunku do 2017 roku. U nas wyniosła około 40%. Natomiast jeżeli chodzi o cały rynek, to pewnie jest bliżej 10% – mówi Szymon Michalczewski z Laurem.pl.

Ponadto Stanisław Maćkowski zaznacza, że w SCK.pl klienci chętniej kupują komputery poleasingowe. Z danych szacunkowych wynika, że obroty w tym sklepie wzrosły o ok. 30% r/r. Z kolei Krzysztof Mazgaj z Comtrade dostrzega sprzedaż na podobnym poziomie, z niewielką tendencją zwyżkową. Natomiast Centrum Elektroniki Mobilnej zanotowało stabilne wyniki, również ze wskazaniem na wzrost. Podobnie wygląda sytuacja w Polbit.com.

– Nie dziwi mnie rosnąca sprzedaż, bo markowy komputer poleasingowy to bardzo dobre rozwiązanie dla małych firm, dla studentów, a także dla zwykłych konsumentów, z wyjątkiem oczywiście graczy. Różnica pomiędzy sprzętem z roku 2019 a 2014 jest prawie żadna dla przeciętnego pracownika biurowego. Nawet pięcioletnia maszyna zupełnie wystarczy do większości zadań – stwierdza Sergiusz Diundyk, ekspert ds. nowych technologii oraz automatyzacji procesów w branży IT.

Marka kontra market

Jak podkreśla Krzysztof Mazgaj, poleasingowy sprzęt ma bardzo dobry stosunek ceny do tego, co oferuje. Sprzedawane są markowe komputery największych światowych producentów. Dodatkowo zwykle są to modele biznesowe, które charakteryzują się bardzo dobrą jakością wykonania. Za zbliżone pieniądze dostępne są przeważnie tzw. komputery marketowe. To najczęściej urządzenia o niższej jakości. W przypadku laptopów przejawia się ona np. plastikową obudową czy mało wytrzymałymi zawiasami.

– Na rynku poleasingowym rządzą Dell i Hewlett Packard, a komputery przeważnie pochodzą z sektora korporacyjnego. W pełni sprawny sprzęt do odbierania e-maili, drukowania dokumentów i surfowania w Internecie można kupić już nawet poniżej 500 zł. Nie ma jakiejkolwiek alternatywy, ewentualnie poza smartfonem, który nie jest jednak tym samym. Dla wielu przedsiębiorców, zwłaszcza młodych, może to być jedyna szansa na wyposażenie biura w dobry jakościowo sprzęt – analizuje Sergiusz Diundyk.

Jak dodaje Szymon Michalczewski, komputery o naprawdę bardzo dobrych parametrach są dostępne za mniej niż 1000 zł. Ekspert stwierdza, że do zwiększenia sprzedaży przyczyniło się przede wszystkim obniżenie cen pamięci na dysku. To mocno wpłynęło także na stawki za oferowane maszyny. Z kolei  Stanisław Maćkowski podkreśla, że tego typu sprzęt wyróżnia się małą awaryjnością, a to gwarantuje powrót klienta.

– Firmy handlujące komputerami poleasingowymi, szczególnie, liderzy rynku, testują każdy sprzęt przed sprzedażą. Ponadto udzielają gwarancji od roku do trzech lat. Nie ma też obaw przed tym, jeśli fachowcy złożą komputer z dwóch czy trzech innych poleasingowych, dobierając podzespoły w najlepszym stanie – komentuje ekspert z branży IT.

Tanie bestsellery

Z analizy Centrum Elektroniki Mobilnej wynika, że sprzęt poleasingowy staje się bardzo popularny kosztem tzw. komputerów marketowych. Hitem sprzedaży są produkty do 1000 zł z nowoczesnymi dyskami SSD. Natomiast Marcin Banowski ze Sprzetowo.pl stwierdza, że klienci najczęściej decydują się na tanie komputery, do 200-300 zł. Ta sama sytuacja dotyczy podzespołów komputerowych. Przykładowo, monitory 17-19 cali w dobrej cenie jest łatwiej sprzedać niż chociażby 22-24 calowe.

– Do starszych modeli są dużo tańsze podzespoły, m.in. karty graficzne, pamięć RAM. Największą wadą komputerów poleasingowych jest to, że nie da się ich mocno rozbudować o współczesne komponenty. Dbają o to marketingowcy poszczególnych producentów, którzy w ten sposób napędzają sprzedaż nowego sprzętu. W przeciwnym razie firmy zbankrutowałyby – podkreśla Sergiusz Diundyk.

W opinii Marcina Banowskiego, na komputery poleasingowe przeważnie decydują się klienci, którzy pilnują budżetu domowego. Oni cenią sobie stosunek ceny do wydajności. Z kolei Krzysztof Mazgaj wskazuje, że rośnie sprzedaż laptopów, natomiast spada zainteresowanie komputerami stacjonarnymi. Polacy coraz większą uwagę zwracają też na stan wizualny. Część sklepów wystawia tylko sprzęt w klasie A, czyli w bardzo dobrym stanie optycznym.

– Rynek komputerów stacjonarnych ogólnie maleje w ostatnich 5-6 latach. Współczesny laptop, nawet poleasingowy sprzed 3 lat, pozwala komfortowo pracować w biurze oraz oglądać wszelkiego rodzaju filmy w domu. W większości branż już powyżej 50% stron internetowych ludzie oglądają na urządzeniach mobilnych. Dla pecetów pozostaje coraz mniej zadań – stwierdza Sergiusz Diundyk.

Tendencja wzrostowa

Sklepy ze sprzętem poleasingowym optymistycznie patrzą w przyszłość. Spodziewają się, że rynek jeszcze urośnie. Jednak są rozbieżności dotyczące sprzedaży w nadchodzącym okresie, szczególnie letnim. W branży nie brakuje opinii, że w wakacje zawsze sprzedaż maleje. Natomiast Stanisław Maćkowski zaznacza, że takie komputery są nabywane jako niezbędne do pracy codziennej, więc cały rok jest handel na podobnym poziomie.

– Oczekuję wzrostu sprzedaży komputerów poleasingowych od 4 do 6% w skali roku. Większość badań wykazuje, że w ciągu 2018 roku rynek laptopów wzrósł o 8-12%. Z kolei zapotrzebowanie na pecety lekko maleje, tj. o 2-3% rocznie. Do tego trzeba dodać, że przedsiębiorcy i studenci coraz częściej zdają sobie sprawę z tego, że markowy poleasingowiec to dobry wybór i uzasadniona oszczędność. Dlatego nie spodziewam się tutaj zmian trendów – prognozuje Sergiusz Diundyk.

W opinii eksperta z Polbit.com, na rynku utrzymuje się tendencja wzrostowa, ponieważ sprzęt poleasingowy jest bardzo wydajny w porównaniu z tzw. ofertą marketową. W tej kwestii nie nastąpił żaden przeskok technologiczny. Komputery kilkuletnie wystarczą do zastosowań, dla których zostały wyprodukowane.

– Na rynku wtórnym będzie się pojawiać sprzęt nowszej generacji. Ilościowo nie nastąpi gwałtowny wzrost, bo maleje zainteresowanie komputerami stacjonarnymi. To będzie sprzęt lepszy jakościowo, ponieważ korporacje mają swoje procedury związane z wymianą sprzętu. Będą więc brać nowy sprzęt w leasing, a starego się pozbywać – podsumowuje ekspert ds. nowych technologii oraz automatyzacji procesów w branży IT.

ZOBACZ TAKŻE

Używamy plików cookies by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.