×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Nowe Technologie Podatki Praca i kariera

BADANIE: Polacy boją się drugiej fali pandemii. Blisko 60% uważa, że pogorszy się ich sytuacja finansowa

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Druga fala pandemii jeszcze nie nadeszła, a już wywołuje strach wśród Polaków (Fot. serwis agencyjny MondayNews)

Niemal 75% Polaków obawia się, że jesienią nastąpi druga fala pandemii. Natomiast prawie 60% osób nie boi się, że wraz z jej ewentualnym nadejściem utraci pracę. Niepokoje dotyczące tej kwestii wyraziło blisko 27% respondentów. Z kolei ponad 58% ankietowanych martwi się, że pogorszy się ich obecna sytuacja materialna. Takie wnioski płyną z ogólnopolskiego badania, przeprowadzonego przez UCE RESEARCH i SYNO Poland dla Grupy Kapitałowej DGA S.A.

Aż 74,9% Polaków obawia się, że jesienią br. nastąpi druga fala pandemii koronawirusa. Z kolei 16,9% respondentów nie boi się takiego scenariusza. Pozostała część, a więc 8,2% badanych, nie ma zdania w tej kwestii. Jak stwierdza dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, wyniki te nie są zaskoczeniem. W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy naukowców o możliwej drugiej fali. Obawy konsumentów niekorzystnie wpływają na gospodarkę. W takiej sytuacji spada konsumpcja, pojawiają się oszczędności przezornościowe. To sprawia, że wychodzenie z recesji może potrwać dłużej.

– Te dane jednoznacznie świadczą o niepokoju społeczeństwa. Nie można tego inaczej interpretować, skoro 3/4 respondentów ma obawy, a innego zdania jest znacznie mniejsza grupa, licząca kilkanaście procent. Ludzie boją się jutra – komentuje Zbigniew W. Żurek, wiceprezes BCC, ekspert ds. rynku pracy i dialogu społecznego.

Respondenci zostali też zapytani o to, czy obawiają się, że wraz z nadejściem drugiej fali pandemii utracą pracę. 58% z nich wybrało odpowiedzi przeczące, a 26,8% – twierdzące. Z kolei 15,2% badanych nie ma zdania w tym temacie. Do pandemii nie byliśmy przygotowani, co podkreśla Anna Szymańska, wiceprezes DGA S.A. Jednak wiele firm podjęło już działania reorganizujące pracę, zabezpieczając się przed ewentualnymi zagrożeniami. Wydaje się, że gdyby nadeszła druga fala, to np. nowe formy pracy zdalnej nie będą już takim zaskoczeniem.

[Dane MS] W sądach zapada coraz mniej wyroków na alimenciarzy. Spadek rok do roku jest na poziomie ponad 10 proc.

W 2024 roku 26,4 tys. osób zostało skazanych za niepłacenie alimentów. Oznacza to spadek w ujęciu rocznym o 10,3%. Eksperci z dużą ostrożnością odnoszą się do tych danych. Twierdzą, że nie ma co się cieszyć, ponieważ skala problemu wcale się nie zmniejsza.

– Z rozmów, choćby z naszymi członkami, wiemy, że przedsiębiorcy w połączeniu z pracownikami położyli główny nacisk na utrzymanie miejsc pracy. Wykorzystali do tego w mniejszym lub większym stopniu możliwości kolejnych tarcz rządowych. Jednak przede wszystkim stworzyli wewnętrzną osłonę przeciw zwalnianiu. Poszli sobie wzajemnie na rękę, ponieważ wyznaczyli wspólny cel – przejście przez pandemię i pozostanie w tym samym składzie. Można tu powiedzieć o instynkcie samozachowawczym – informuje ekspert z BCC.

Jak zaznacza dr Dudek, problemy rynku pracy ujawniają się z kilkumiesięcznym opóźnieniem. W tym momencie działają jeszcze mechanizmy wsparcia, pozwalające na utrzymanie zatrudnienia. Ponadto pracownicy mają zapewnione okresy wypowiedzenia. Niemniej jednak prawie 27% osób obawiających się utraty pracy to sporo, choć nie wygląda to tak dramatycznie, jak w przypadku pytania dot. drugiej fali pandemii.

– Patrząc na to z innej strony, wynik badania ma w pewnym zakresie optymistyczny wydźwięk. Prawie 60% pracowników czuje się bezpiecznie. Jeżeli za tym pójdzie entuzjazm do samej pracy, to przedsiębiorcy powinni się cieszyć – dodaje Anna Szymańska.

Natomiast 58,4% respondentów obawia się, że wraz z nadejściem drugiej fali pandemii pogorszy się ich sytuacja materialna. Blisko 2 razy mniej osób, bo 33,6%, jest przeciwnego zdania. Z kolei 8% ankietowanych nie ma opinii na ten temat. Jak przekonuje Zbigniew W. Żurek, zebrane dane świadczą o wspomnianej wcześniej strategii na rynku pracy. Ludzie liczą się z tym, że zarobią mniej, ale pracy nie stracą.

Stomatologia. W I kw. br. NFZ wydał na wykonanie świadczeń ponad 800 mln zł. Wzrost r/r wynosi blisko 39 proc.

Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza coraz więcej na świadczenia stomatologiczne. W I kw. 2024 roku wydał na wykonanie świadczeń ponad 800 mln zł. Wzrost r/r wynosi blisko 39 proc. Jednak eksperci studzą emocje. Twierdzą, że wzrost jest iluzoryczny.

– Firmy ograniczają wszelkie koszty. W zależności od branży i priorytetów, mogą zawieszać budżety na szkolenia czy na dodatkowe działania promocyjne, a także zmniejszać wymiar etatów. Pracownicy mają też świadomość tego, że w tym okresie są mniejsze szanse na podwyżki czy premie. Mierząc się z istniejącą, a pewnie i rosnącą w najbliższych miesiącach inflacją, realnie w portfelach zostanie więc mniej pieniędzy. Z tego mogą wynikać odczucia większości badanych – podkreśla Joanna Juszczyszyn-Klimek, dyrektor Departamentu Zarządzania Projektami w DGA S.A.

Z kolei dr Dudek zwraca uwagę na tarcze antykryzysowe. One wspomagają utrzymanie zatrudnienia, ale zakładają też obniżenie wymiaru czasu pracy, czyli de facto redukcję wynagrodzenia. Ekspert Pracodawców RP zaznacza, że przy kryzysach gospodarczych ujawnia się tzw. zjawisko chomikowania pracy. Firmy odczuwają spadek sprzedaży, więc odkładają część zadań na lepsze czasy. Ponoszą przy tym większe koszty, ale też zakładają, że nastąpi odbicie w gospodarce.

Badanie zostało wykonane metodą CAWI przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na zlecenie Grupy Kapitałowej DGA S.A. w dniach 08-09.07.2020 roku na reprezentatywnej próbie 1 032 dorosłych Polaków.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych Użytkowników serwisu, tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawnione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry