22 kwiecień 2018
 
Zapomniałeś hasła?  Kliknij tutaj
Zespół MondayNews, 27 stycznia 2017 | 05:10
Masz ciekawego newsa? Napisz do wydawcy

Nie potrafimy odróżnić zwykłego przeziębienia od grypy. Ta niewiedza może nas kosztować nawet utratę życia

Jakub Berczak, Grupa LUX MED. Fot. serwis agencyjny MondayNews™

Cierpiący na grypę często bagatelizują jej objawy. W związku z tym, nie zgłaszają się do lekarza, który powinien przepisać im specjalne leki do walki z tą ostrą, zakaźną chorobą układu oddechowego. Nawet jeden dzień zwłoki może doprowadzić do silnych powikłań sercowo-naczyniowych i zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Jak wyjaśnia warszawski internista, Jakub Berczak, zwykłe przeziębienie od samego początku atakuje górne drogi oddechowe. Podobnie jest z grypą, w przypadku której pewne objawy są bardziej widoczne. Jednak każdy organizm, w zależności od swojej kondycji, może odczuwać je w inny sposób. Dlatego, chcąc właściwie rozpoznać chorobę, nie wolno polegać tylko na własnych obserwacjach. Należy zgłosić się do lekarza, który właściwie zdiagnozuje chorobę i przepisze skuteczne leki, dostępne wyłącznie na receptę. Do walki z grypą został np. specjalnie opracowany składnik o nazwie oseltamivir.

– Aby odróżnić od siebie dwie infekcje wirusowe, trzeba w pierwszej kolejności zmierzyć temperaturę. Powinniśmy wiedzieć, że grypa występuje nagle i pojawia się wraz z bardzo wysoką gorączką, powyżej 40 stopni Celsjusza. Jeśli ją mamy, powinniśmy jak najszybciej zwrócić się do lekarza. Nie należy zwlekać z wizytą u specjalisty, nawet przez jeden dzień, ponieważ choroba może bardzo szybko postępować. Pacjent odczuwa wówczas silne bóle mięśni, głowy i stawów. Nie ma natomiast kataru – alarmuje Jakub Berczak z Grupy LUX MED.

W odróżnieniu od grypy, przeziębienie, nawet silne, pojawia się stopniowo. Chory czuje się coraz bardziej osłabiony. Stan podgorączkowy zazwyczaj nie przekracza 37,8 stopni Celsjusza. Występuje katar, ale nie ma suchego i męczącego kaszlu, który często towarzyszy grypie. Nie pojawiają się też bóle głowy, mięśni ani stawów. Przeziębienie trwa zazwyczaj 7 dni. Jednak najważniejsze jest to, że ta infekcja ustępuje, bez niebezpiecznych dla zdrowia i życia następstw.

– Grypa niezdiagnozowana, a więc nieleczona, może doprowadzić do poważnych uszkodzeń organów wewnętrznych, a nawet śmierci pacjenta. Istnieje wiele powikłań, które wywołuje. Wszystkie mogą okazać się bardzo groźne. A należy do nich m.in. zapalenie krtani, oskrzeli, płuc i mięśnia sercowego. W wyniku tego ostatniego, czasem dochodzi do trwałej niesprawności centralnego narządu układu krwionośnego. Wśród równie niebezpiecznych skutków grypy należy wymienić ostrą niewydolność nerek oraz zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych – ostrzega Jakub Berczak.

Lekarz wyjaśnia, że najbardziej narażone na powikłania po grypie są dzieci oraz osoby starsze, po 65. roku życia. Jednak również pacjenci w sile wieku, mający 20-40 lat, w wyniku osłabienia organizmu mogą zapaść na śmiertelne schorzenia, wywołane zakaźną chorobą układu oddechowego. Jej następstwa w dużej mierze zależą od szczepów wirusów, które panują w danym sezonie. Dlatego, tak ważne jest dobranie odpowiednich leków do walki z infekcją.

ZOBACZ TAKŻE

Używamy plików cookies by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.