×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Nowe Technologie Podatki Praca i kariera

Blisko 35 proc. Polaków może zapłacić więcej za ekonieruchomość. Średnio nawet do 15 proc. [BADANIE]

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Ekologiczne budownictwo zyskuje zwolenników. Jednak Polacy wciąż są mocno podzieleni w tej kwestii / Fot. serwis agencyjny MondayNews

Niemal 35% ankietowanych jest skłonnych zapłacić więcej za mieszkanie lub dom, gdyby do jego budowy wykorzystano materiały ekologiczne, w tym surowce wtórne. Tylko nieznacznie mniej osób jest przeciwnego zdania. Widać zatem, że Polacy wciąż są w tym zakresie mocno podzieleni. Tymczasem osoby z pierwszej grupy wskazują, o ile więcej środków mogłyby wydać. I tak 29% z nich podaje przedział 5-10%, a 24% badanych – 10-15%. Według ekspertów, powstaje coraz więcej budynków spełniających wymagania zrównoważonego rozwoju. Ale to nadal stanowi margines rynku nieruchomości w Polsce, choć nie jest wykluczone, że to się zmieni. Duże koszty gazu i prądu zachęcają inwestorów do rozglądania się za alternatywnymi rozwiązaniami, bo teraz klient przy zakupie mocniej zwraca uwagę na przyszłe koszty eksploatacyjne.

Ekologia jednak nadal dzieli Polaków

Jak wynika z najnowszego badania przeprowadzonego na próbie 1030 dorosłych Polaków, 34,9% respondentów jest skłonnych zapłacić więcej za mieszkanie lub dom, gdyby do budowy tego obiektu wykorzystano materiały ekologiczne, w tym surowce wtórne. 34,2% z ponad tysiąca ankietowanych zajmuje przeciwne stanowisko. Z kolei 21,6% uczestników sondażu nie potrafi się w tej kwestii określić.

– Myślę, że ten podział wynika zarówno z braku dobrych przykładów, jak i z panującego w Polsce stereotypu, jakoby budownictwo ekologiczne było niższej jakości. Natomiast z ekologicznymi materiałami budowlanymi jest tak, jak ze zdrową żywnością. Są droższe od tych najpopularniejszych, których standardy środowiskowe w takim stopniu nie dotyczą. Tylko korzyści wynikające ze spożywania najwyższej jakości produktów spożywczych przedzierają się do świadomości Polaków, co widać po tłumach na targach żywności ekologicznej. Materiały budowlane i rozwiązania idące w duchu zrównoważonej architektury jeszcze nie osiągnęły takiego poziomu – komentuje dr Bartosz Dendura, wykładowca akademicki i współautor badania z Pracowni Architektonicznej Studio4SPACE.

Jak zaznacza Mateusz Stachewicz z Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD), jesteśmy w trudnym okresie dla mieszkalnictwa. Podkreśla to choćby Stowarzyszenie Build Europe, zrzeszające organizacje europejskie z kilkunastu krajów Europy. Ekspert z PZFD zauważa, że niemal wszystkie państwa mierzą się ze skutkami inflacji, niskiej zdolności kredytowej nabywców, galopującymi cenami materiałów budowlanych i można też jeszcze odczuć skutki pandemii. Powoduje to, że klienci baczniej przyglądają się temu, co składa się na cenę ich mieszkania. A inwestowanie w zrównoważony rozwój zawsze generuje jakiś dodatkowy koszt.

– Ponadto z naszego badania wynika, że przeszło 21% Polaków nie wie, czy chce rozwiązań ekologicznych w swoim domu. Myślę, że to efekt braku edukacji i niewielkiej świadomości, która jednak z każdym rokiem będzie rosła. Być może nie nastąpią spektakularne wzrosty, ale jestem przekonany, że sytuacja się poprawi. Pojawi się też coraz więcej dobrych przykładów budownictwa ekologicznego. Sądzę, że duży wpływ na decyzje będą miały też rosnące ceny materiałów budowlanych. To może spowodować, że przyszli inwestorzy przychylniej spojrzą na materiały ekologiczne – przekonuje dr Dendura.

[SONDAŻ] Dyskonty i supermarkety czekają podczas Euro 2024 urodzajne żniwa. 87 proc. badanych zrobi tam zakupy

Jak wynika z najnowszego badania NielsenIQ i Grupy BLIX, smart shopperzy będą celebrować Euro 2024 głównie przy słonych przekąskach i piwie, a także napojach bezalkoholowych. Do tego wiadomo, że aż 87 proc. z nich zaopatrzy się w ww. towary w dyskontach lub supermarketach.

Z kolei Mateusz Stachewicz podkreśla, że zrównoważone nieruchomości to nie tylko ekologiczne materiały budowlane. To również m.in. rozwiązania monitorujące wykorzystanie energii w budynkach, pozwalające ograniczyć ślad węglowy, pompy ciepła, efektywne metody zarządzania budynkiem czy też wiele innych istotnych kwestii. Zdaniem eksperta z PZFD, należy mieć pewność, że skłonność do dopłat do zrównoważonych inwestycji będzie rosła wraz ze zwiększającą się świadomością ekologiczną społeczeństwa.

Idą zmiany, ale wciąż zbyt wolno

Respondenci, którzy są skłonni ponieść większe koszty, informują, o ile więcej mogą wydać. I tak 29% badanych wybrało przedział 5-10%. Z kolei 24% ankietowanych wskazało 10-15%, a 21,7% zadeklarowało 15-20%. Natomiast 11,7% uczestników sondażu zaznaczyło do 5%, a 5,9% osób zdecydowałby się na 20-30%. 

– Pułap między 10% a 20% większego budżetu pozwala, by budynek osiągnął bardzo przyzwoite parametry. Czasem proste decyzje znacząco wpływają na środowisko. Zakup domu czy mieszkania to decyzja na lata, a niekiedy na całe życie. W takim kontekście zwiększenie wydatków nawet o 20% może mieć zupełnie inne znaczenie. Być może łatwiej jest nam się pogodzić z wyższym kosztem początkowym, bo wiemy, że będzie nam służył przez długie lata – analizuje współautor badania.

Eksperci zaskoczeni danymi nt. mobbingu. Do PIP-u wpływa coraz mniej skarg. Spadek rok do roku jest blisko 21-proc.

Jak wynika z danych GIP PIP, w I kwartale 2024 roku wpłynęło 255 skarg na działania mobbingowe. To o 20,8% mniej niż rok wcześniej. Eksperci mówią, że dane nie obrazują faktycznej skali zjawiska mobbingu. Zauważają też, że pracownicy wciąż boją się oficjalnie zgłaszać tego typu zachowania.

W opinii Mateusza Stachewicza, deweloperzy, niezależnie od wyników badań, z każdym rokiem budują coraz więcej budynków, które spełniają wymagania zrównoważonego rozwoju. Preferencje nabywców, mimo że jest jeszcze spore pole do ich rozwinięcia, przesuwają się w kierunku ekologii wraz ze wzrostem ogólnej świadomości społecznej w tym obszarze. Od deweloperów będzie się także wymagać więcej choćby w związku z unijnymi wymogami.

– Jeśli wejdziemy na strony najpopularniejszych producentów domów drewnianych, z bardzo małym prawdopodobieństwem znajdziemy tam dobre przykłady współczesnej architektury. Mam wrażenie, że jeszcze nikt nie połączył kropek. Dominują domy à la dworkowe oraz domki z prerii z gankiem, dachem dwuspadowym i szerokimi okapami. To nie jest architektura, która przekona szerokie grono ludzi. Świadczą o tym liczby wskazujące, jak mały odsetek budynków w Polsce powstaje w innej technologii niż tradycyjna, a więc murowana – stwierdza dr Bartosz Dendura.

Zrównoważony sektor nieruchomości dopiero się kształtuje, o czym przekonuje Mateusz Stachewicz. Ekspert PZFD dodaje, że możemy obserwować ujednolicanie, choćby w kontekście unijnej Taksonomii – standardów i operowania wspólnym aparatem pojęciowym. Potrzebne są też nowe rozwiązania technologiczne i otwartość legislatora na ich stosowanie, przez elastyczność w przyjmowanych aktach. Deweloperzy nie powinni walczyć z transformacjami, a raczej przygotować się na nie i być uczestnikami dyskusji o kształcie bardziej zrównoważonej gospodarki, co już dziś w dużej mierze się dzieje.

– Budownictwo w oparciu o materiały ekologiczne, łatwo przetwarzalne i te pochodzące z odzysku nadal stanowi margines rynku nieruchomości w Polsce. Myślę, że inwestorzy boją się tych rozwiązań. Wolą iść utartymi szlakami, które są tańsze w budowie i raczej gwarantują im szybką sprzedaż bez zbędnych pytań. Jednak mam nadzieję, że niebawem pojawi się presja ze strony klientów, a także urzędów, by rozwiązania chroniące nasze środowisko pojawiały się w ich realizacjach. Być może zeszła zima da silniejszy impuls do zmian. Okazało się bowiem, że to, jak budynek jest zaizolowany i czym ogrzewany, ma już znaczenie. Duże koszty gazu i prądu zachęcają inwestorów do rozglądania się za alternatywami – podsumowuje ekspert z Pracowni Architektonicznej Studio4SPACE.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych Użytkowników serwisu, tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawnione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry