×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Podatki Polityka krajowa Polityka zagraniczna Praca i kariera

A. Prajsnar (RynekPierwotny.pl): Czy małe lokale to wciąż duży problem na rynku?

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij

Od pewnego czasu, bardzo małe lokale mieszkalne znajdują się „na celowniku” rządu. Najpierw Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zaleciło samorządom dokładne sprawdzanie, czy deweloperzy nie sprzedają kompaktowych mieszkań jako lokali użytkowych albo pokoi w aparthotelach. Ostatecznym rozwiązaniem ma być wprowadzenie limitu minimalnej wielkości mieszkania na poziomie 25 mkw. (zamiast limitu powierzchni pokoju wynoszącego min. 16 mkw.). Ten regulacyjny zapał może nieco dziwić, bo najmniejsze mieszkania mają minimalne znaczenie na rynku deweloperskim.

Najmniejsze lokale stanowią jedynie 1% oferty deweloperów…

Na temat bardzo małych mieszkań, warto spojrzeć od strony podażowej, bo taki punkt widzenia często jest pomijany w ramach dyskusji nad limitami metrażu. Dzięki danym portalu RynekPierwotny.pl możemy sprawdzić, jak wygląda rozkład powierzchni użytkowej prawie 56 000 mieszkań, które pod koniec sierpnia 2017 r. oferowali krajowi deweloperzy.

Według danych portalu RynekPierwotny.pl, najmniejsze mieszkania (do 20 mkw.), stanowią zaledwie 0,6% aktualnej oferty deweloperów. Znacznie popularniejsze są nawet apartamenty liczące sobie ponad 100 mkw. (udział rynkowy: 3,0%). Uwagę zwraca również dominacja nowych lokali należących do następujących kategorii:

-  30 mkw. - 40 mkw. (udział: 10,8%)

-  40 mkw. - 50 mkw. (udział: 25,4%)

-  50 mkw. - 60 mkw. (udział: 21,9%)

-  60 mkw. - 70 mkw. (udział: 19,0%)

-  70 mkw. - 80 mkw. (udział: 10,0%)

Rozkład powierzchni dobrze odzwierciedla preferencje nabywców nowych mieszkań i nie jest mocno zróżnicowany w miastach najczęściej wybieranych przez deweloperów.

Warto przypomnieć, że w ramach planowanych regulacji Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa ustaliło minimalny limit powierzchni lokalu na 25 mkw. (tzn. w połowie drugiego analizowanego przedziału). Ta sytuacja mocno nie zmienia wyników dotyczących małych mieszkań. Wedle szacunków, lokale o powierzchni do 25 mkw. stanowią 1,3% oferty deweloperów, a ich łączna podaż aktualnie nie przekracza 710 sztuk. Ten wynik sugeruje, że deweloperzy praktycznie nie odczują wprowadzenia limitu minimalnego metrażu na poziomie 25 mkw. Problem mogą mieć tylko nieliczne firmy, które wyspecjalizowały się w budowie bardzo małych lokali.

W Warszawie znajdziemy ok. 260 nowych „mikromieszkań”

Warto dokładniej przyjrzeć się rynkowi najmniejszych mieszkań (do 25 mkw.) w krajowych metropoliach (np. Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu oraz Gdańsku). Wspomniane miasta skupiają 70% całej oferty krajowych deweloperów. Okazuje się, że udział wymienionych metropolii w podaży „mikrolokali” (do 25 mkw.) jest jeszcze większy i sięga aż 84%. Taka zależność wynika z popytu zgłaszanego przez nabywców bardzo małych mieszkań. Na terenie metropolii łatwiej znaleźć osobę, która kupi lokum liczące 18-25 mkw. na przykład z myślą o wynajmie dla jednego studenta, pierwszym mieszkaniu swojego dziecka albo miejscu do noclegu podczas regularnych wizyt w danym mieście.

Dane portalu RynekPierwotny.pl wskazują, że rynkowe znaczenie najmniejszych lokali jest bardzo zróżnicowane. Najwięcej „mikromieszkań” (ok. 260 lokali do 25 mkw.), aktualnie znajdziemy w warszawskich inwestycjach deweloperskich. Warto dodać, że najmniejsze lokale w stolicy, stanowią około 1,5% całej oferty tamtejszych deweloperów. W porównaniu z innymi metropoliami, dużym udziałem kompaktowych „M” wyróżnia się też Kraków (170 szt./2,2% oferty deweloperów) oraz Wrocław (150 szt./2,3% oferty). Mieszkania o bardzo małym metrażu, praktycznie nie są dostępne na terenie Łodzi, Poznania oraz Gdańska.

W ramach podsumowania warto wspomnieć, że bardzo małe lokale nie są zupełnie nowym zjawiskiem na krajowym rynku deweloperskim. Pierwsze inwestycje z takimi „mikromieszkaniami”, zaczęto realizować około pięć lat temu. Począwszy od 2012 roku, popularność najmniejszych lokali nieco wzrosła. Trudno jednak przypuszczać, że na wskutek braku rządowych regulacji, takie „M” w najbliższym czasie mogłyby stać się istotnym elementem oferty deweloperów i przyczyną jakichś społecznych problemów.

Autorem materiału jest Andrzej Prajsnar,
ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Redakcja informuje, że za wyżej opublikowany materiał nie ponosi odpowiedzialności. Materiały zamieszczane w sekcji OPINIE I KOMENTARZE są samodzielnie opracowywane przez osoby i/lub podmioty trzecie. Jednak w niektórych przypadkach mogą być realizowane we współpracy z firmami bądź instytucjami, z którymi Redakcja lub jej Partnerzy prowadzą działania w ramach partnerstwa lub współpracy merytorycznej. Powyższy materiał może być bezpłatnie wykorzystywany przez dziennikarzy/media.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry