×
Biznes i gospodarka separator
Budownictwo Energetyka Handel Infrastruktura Motoryzacja Nieruchomość Przemysł Rolnictwo Telekomunikacja Transport Turystyka Ubezpieczenia
Bankowość i finanse separator
Banki Fundusze Giełda Inwestycje Kredyty Lokaty Waluty
Nowe technologie separator
Audio-Wideo Fotografia Internet Komputery Oprogramowanie Telefony
Społeczeństwo separator
Konsument Podatki Praca i kariera Prawo Problemy społeczne Samorząd
Edukacja separator
Dziecko Nauka Szkolnictwo
Media separator
Internet Public Relations Reklama i marketing Telewizja, radio, prasa
Zdrowie i uroda separator
Choroby Kosmetyki Leczenie Leki i preparaty Medycyna Porady lekarza Profilaktyka Żywienie
Kultura separator
Film Literatura Muzyka Sztuka Teatr
Lifestyle separator
Dom i ogród Gwiazdy Kulinaria Moda Podróże Styl życia Wnętrza Zakupy
Opinie i komentarze separator
Bankowość Finanse Gospodarka Handel Marketing Materiał eksperta Podatki Polityka krajowa Polityka zagraniczna Praca i kariera

Nowe standardy ustalania wysokości alimentów. Sąd wyliczy pieniądze na dziecko według tabeli?

Udostępnij na Facebook'uPolecamy Udostępnij na Twitter'zeTweetnij Udostępnij na LinkedIn'ie Udostępnij
Jerzy Grycz, Kancelaria Adwokacka Jerzy Grycz. Fot. serwis agencyjny MondayNews™
Propozycja sędziów, dotycząca zmian w sposobie orzekania w zakresie alimentów, może prowadzić do pokrzywdzenia zarówno osób uprawnionych, jak i zobowiązanych do świadczeń. Ustalając wysokość alimentów, należy wziąć pod uwagę wiele aspektów związanych z utrzymaniem dzieci.

Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce skierowało do Ministerstwa Sprawiedliwości propozycję zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym dotyczących sposobu orzekania o wysokości alimentów. Wzorowane są one na rozwiązaniach niemieckich. Zgodnie z regulacjami naszych zachodnich sąsiadów wysokość świadczenia jest wyliczana przez sędziów przy pomocy tabeli zawierającej informacje o zarobkowych i majątkowych możliwościach osoby zobowiązanej do alimentacji oraz wieku dziecka. W oparciu o te dane określana jest konkretna kwota.

- Wszelkie automatyczne działanie w zakresie wymiaru sprawiedliwości jest szkodliwe i może prowadzić do pokrzywdzenia osób znajdujących się w szczególnych sytuacjach. Założeniem, które przyświecało Stowarzyszeniu Sędziów Rodzinnych było to, aby z jednej strony odciążyć ich od prowadzenia długotrwałego i często skomplikowanego postępowania dowodowego, a z drugiej ujednolicić orzecznictwo w zakresie alimentów, w skali całego kraju, wyjaśnia warszawski adwokat Jerzy Grycz.

Zdaniem eksperta, propozycja stowarzyszenia nie powinna zostać wprowadzona w Polsce. Jesteśmy społeczeństwem bardzo zróżnicowanym zarówno pod względem potrzeb, dochodów, jak i kosztów utrzymania dziecka w poszczególnych regionach kraju. Dotychczas sędzia rodzinny kierował się swoim doświadczeniem życiowym oraz wszechstronną oceną zgromadzonego materiału dowodowego. Brał także pod uwagę potrzeby dziecka, możliwości osoby zobowiązanej do płacenia alimentów i poziom jej zaangażowania w opiekę nad dzieckiem.

- Jeżeli propozycja stowarzyszenia zostałaby zaakceptowana, to w dalszej perspektywie mogłaby skrzywdzić przede wszystkim te uprawnione osoby, których potrzeby są zwiększone ze względu na szczególną sytuację, w jakiej się znajdują. Np. nie można zrównywać wydatków ponoszonych na wyżywienie dziecka zdrowego i cierpiącego na alergie pokarmowe. Musimy także pamiętać, że koszty utrzymania dzieci w tym samym wieku mogą być bardzo zróżnicowane, dodaje Grycz.

Przy określaniu kwoty alimentów znaczenie ma wiele różnych przesłanek. Niektóre dzieci mogą korzystać ze szkoły prywatnej, inne z publicznej. Mogą mieszkać w lokalu wynajmowanym, komunalnym lub własnościowym. Na wysokość świadczeń znaczący wpływ ma także nakład osobistych starań w opiece nad dzieckiem. Nie można zrównywać obowiązku alimentacyjnego opiekuna, u którego uprawniony przebywa przez szereg dni w miesiącu z tym rodzicem, który rzadko je widuje. Prowadziłoby to bowiem do pokrzywdzenia rodziców dokładających znacznych osobistych starań w opiece nad dzieckiem.

- Jeśli sędzia przy wyliczaniu alimentów miałby posługiwać się tabelą, to nie powinna to być wyłącznie jedna tabela, ale co najmniej kilka różnych tabel uwzględniających nie tylko dochody rodzica i wiek dziecka, ale także miejsce zamieszkania dziecka i osobiste zaangażowanie rodzica w opiekę nad nim. Nie można sprowadzić wyliczenia alimentów do prostej arytmetyki, podsumowuje Jerzy Grycz.

Według eksperta, wprowadzenie zmian i zestawienia, według którego byłyby wyliczane alimenty, mogłoby znacznie usprawnić pracę sądów i doprowadzić do ujednolicenia orzecznictwa w skali kraju. Wydaje się jednak, że te korzyści zostałby przysłonięte przez negatywne skutki proponowanego rozwiązania.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych Użytkowników serwisu, tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawnione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

NAJNOWSZE NEWSY

Przewiń do góry