Autor: Redakcja, 14 grudnia 2016 | 05:03

Rynek usług logistycznych wymaga sprawnego wdrożenia integracji danych w czasie rzeczywistym

Rynek usług logistycznych wymaga sprawnego wdrożenia integracji danych w czasie rzeczywistym

Michał Pajdak, prezes firmy technologicznej Appgration. Fot. serwis agencyjny MondayNews™

  Aby pobrać materiał musisz być zalogowany.

Przepraszamy, ale ten materiał nie posiada pliku do udostępnienia.

 

Klienci oczekują coraz wyższej jakości oraz szybkości i pewności dostaw, a także rzetelnej informacji o statusie realizowanego zlecenia online. Eksperci podkreślają, to jednak wymaga od firm logistycznych zespalania szeregu danych w czasie rzeczywistym. W tym celu muszą inwestować w nowoczesne technologie integracyjne.

Jak przypomina Piotr Bielicki, ekspert rynku logistycznego z firmy Scoutsolutions, jeszcze kilkanaście lat temu komunikacja między dostawcą i odbiorcą odbywała się zaledwie w jeden sposób. Oferty i zlecenia przekazywano osobiście, na papierze, pocztą tradycyjną lub faxem. Dodatkowe wyjaśnienia były ustalane drogą telefoniczną. Proces ten zachodził jednak wolniej, niż zmiany produktów i technologii, co prowadziło do niepożądanych sytuacji. Dla przykładu, jeżeli w przepisywanych danych pojawiał się błąd, był on właściwie powielany w kolejnych miejscach łańcucha dostaw. To zwiększało pracochłonność wykonywanych działań i obniżało jakość oferowanych usług. Potrzeba wyeliminowania pomyłek w łańcuchu dostaw i usprawnienia całego procesu, doprowadziła do opracowania standardów komunikacji elektronicznej.

– Choreografia transakcji handlowej, czyli sekwencja komunikatów, została odwzorowana w standardach elektronicznej wymiany dokumentów EDI. W związku z tym, że Internet, jaki obecnie znamy, był niedostępny, kontrahenci, dla ułatwienia komunikacji między sobą, stosowali bardzo restrykcyjne standardy. Obejmowały one wspomnianą choreografię i strukturę dokumentu, np. edifact. Jednak projekty integracyjne pomiędzy systemami biznesowymi i EDI były długotrwałe, przez co kosztowne i również niepozbawione błędów. Często wymagały zakupu dodatkowego oprogramowania, angażowania wysokiej klasy specjalistów i dostosowywania systemów informatycznych do standardów, a nie odwrotnie – przekonuje Piotr Bielicki.

Michał Pajdak, prezes firmy technologicznej Appgration, zauważa, że przełomowe dla elektronicznej wymiany danych było wykorzystanie Internetu jako platformy do globalnej komunikacji, a także narzędzi, które zostały stworzone właśnie na potrzeby sieci, np. technologia xml. Zmiana ta obniżyła koszty i upowszechniła technologię EDI wśród małych i średnich firm. Jednak przełom nie był pozbawiony wad, ponieważ nadal bazował na starej koncepcji choreografii transakcji handlowej, co powodowało konieczność ścisłego przestrzegania reguł, wcześniej zdefiniowanych dla dużych przedsiębiorstw. Sytuacja wymusiła przejście na komunikację elektroniczną opartą o zdarzenia biznesowe, przy jednoczesnym zachowaniu odrębnej logiki operacji u kontrahentów.

Z kolei Tomasz Dębicki, ekspert z Instytutu Logistyki i Magazynowania zwraca uwagę na fakt, że elektroniczna wymiana danych często oznacza długie, bo aż kilkutygodniowe, bądź kilkumiesięczne, projekty prowadzone wewnątrz firm, które absorbują zasoby własne oraz swoich partnerów. Zdarza się, że przedsiębiorcom brakuje wiedzy o dostępnej technologii, a ta w połączeniu z organizacją gromadzenia informacji może być dużo bardziej efektywna, niż dotychczas stosowana. Szybszą i tańszą implementację integracji danych zapewnia kompletny zestaw narzędzi, jakim jest portal integracyjny.

Rozwiązanie dawnych problemów

– Posługiwanie się nowymi technologiami, takimi jak platformy integracyjne lub portale integracyjne, pozwala współcześnie na skrócenie czasu implementacji integracji, o co najmniej 50%, w stosunku do tego, co było możliwe przy użyciu tradycyjnych technik. Co więcej, korzystanie z nowoczesnych rozwiązań, które mogą być współdzielone przez wielu klientów, zmniejsza koszty integracji i eksploatacji. Szacuje się, że wydatki są redukowane nawet o 30%, w porównaniu z tymi, jakie generuje zastosowanie tradycyjnych i wciąż istniejących na rynku sposobów. Efektywność finansowa, wynika też z automatyzacji integracji, redukcji kosztów licencyjnych i wdrożeniowych oraz z zastosowania platformy chmury obliczeniowej Microsoft Azure – twierdzi Michał Pajdak.

Jak wyjaśnia specjalista, portal integracyjny jest zbiorem procedur i form integracji opracowanych na platformie integracyjnej. Pozwala on na automatyzację integracji, np. poprzez przetestowanie jej. To odpowiedź na problemy związane z uzgadnianiem form przesyłania dokumentów. Z kolei platforma integracyjna to wirtualna szyna danych. Służy do łączenia wewnętrznych i zewnętrznych aplikacji biznesowych w czasie rzeczywistym. Wykorzystuje predefiniowane metody i przygotowane wcześniej scenariusze integracyjne, przy zachowaniu pełnej widoczności, monitoringu i bezpieczeństwa. Na szczególną uwagę zasługuje Youredi – globalna platforma specjalizująca się w logistyce. Wyróżnia się ona głównie tym, że integruje nie tylko dane, ale przede wszystkim odwzorowuje wspólną logikę biznesową. Pozwala to łączyć ze sobą różne systemy, pomimo braku standardów.

– Kiedyś połączenie np. dostawcy z siecią handlową wymagało poważnego procesu, związanego m.in. z ustaleniem sposobu komunikacji, a następnie konfiguracją. Obecne podejście, oparte o platformę integracyjną, pozwala na zrobienie tego bez udziału partnera biznesowego. Ponadto modelowanie procesów integracyjnych umożliwia szybkie otrzymywanie odpowiedzi na temat poprawności wysłanych komunikatów. Wcześniej osoba, która generowała dokument elektroniczny, wysyłała go zwykle e-mailem w celu akceptacji i czekała na odpowiedź, czasem nawet tydzień. Było to nie tylko długotrwałe, ale też pochłaniało znaczne zasoby firmy. Dziś możliwe są dostępne inne, bardziej skuteczne metody pracy, choć tradycyjne techniki są też nadal stosowane – mówi Marek Jackowski z firmy Appgration.

Jackowski podkreśla, że modelowanie procesów integracyjnych pozwala łączyć ze sobą wszelkie aplikacje i źródła danych, które są generowane przez kontrahentów. Bez zaangażowania pracowników po stronie dostawcy, odbiorca może przetestować i sprawdzić cały proces integracji pomiędzy swoimi systemami, a systemem produkcyjnym. Co istotne, w logistyce występują różnego rodzaju stare schematy, które powstały jeszcze przed epoką Internetu. Dzięki adapterom, zainstalowanym lokalnie w siedzibie przedsiębiorstwa, platforma integracyjna pozwala łączyć się z tego typu systemami i pobierać dane w czasie rzeczywistym, bez konieczności wymiany starych systemów logistycznych. Działa to tak, że firma wiodąca podłącza się do platformy, a inne podmioty czynią to właśnie poprzez adaptery, które służą do tłumaczenia danych. Platforma integracyjna zaś zarządza całą operacją.

Wzrost wymogów technicznych

Jesteśmy świadkami ogólnoświatowej rewolucji w logistyce. Międzynarodowa firma doradztwa strategicznego, Boston Consulting Group, prognozuje wzrost rynku e-commerce w Polsce nawet do 94 mld złotych w 2020 roku. Szacuje się też, że w 20 miastach Stanów Zjednoczonych trend „same day delivery”, czyli dostarczanie zamówionego towaru tego samego dnia, powiększy się do 2019 r. o blisko dwa razy. W związku z tym, popularność platformy integracyjnej, takich jak  Youredi, specjalizującej się w logistyce może rosnąć. Jednak jak zaznacza Marek Jackowski, oferowany przez nią zestaw narzędzi daje możliwość komunikowania się różnych aplikacji lokalnych oraz tych, zainstalowanych w chmurze, przez klienta. Pozwala także na transformację formatów komunikatów, modelowanie procesów biznesowych i integracyjnych, a także zarządzanie i monitoring.

Pod wpływem rozwoju Internetu na całym świecie łańcuch dostaw staje się coraz bardziej skomplikowany. Wynika to m.in. ze wzrostu liczby i szybkości transakcji, a także zmniejszenia jednostkowego wolumenu zamówień oraz zwiększenia ich częstotliwości. Jednocześnie oczekuje się ciągłego skracania czasu realizacji zleceń, w tym również niestandardowych zadań. Poszerza się liczba dostępnych kanałów komunikacyjnych, również tych niesformalizowanych. W środowisku różnorodnych systemów informatycznych rośnie liczba dostaw bezpośrednich, ale też cena usług informatycznych i koszt specjalistów. Jak twierdzi Piotr Bielicki, bezpośrednia integracja danych odbiorcy i dostawcy staje się więc coraz droższa. Ten wzrost jest podyktowany skomplikowanym łańcuchem wymiany danych.

Zrozumienie korzyści płynących z zastosowania nowoczesnych technologii jest kluczowe przy podejmowaniu właściwych decyzji zakupowych. Jak podkreśla Tomasz Dębicki, mało który klient jest świadomy, że minimalne wymagania umowy logistycznej są zwykle zaspokajane w ograniczony sposób. Dotyczy to przede wszystkim nieprzestrzegania istniejących w logistyce standardów wymiany informacji, wymaganych do komunikacji między partnerami biznesowymi. Wydłuża to pracę i generuje dodatkowe koszty, którymi obciążany jest na końcu klient. Zachowanie takie chociaż nie skutkuje karami umownym, może utrudniać podpisywanie nowych kontraktów z partnerami biznesowymi, w szczególności z takimi, którzy pracują w różnych systemach informatycznych.

Podsumowując, należy pamiętać, że nawet największy postęp technologiczny nie rozwiąże wszystkich problemów na rynku logistycznym, takich jak brak specjalistów do pracy czy też spadek ceny usług podstawowych. Sprawność operacyjna przedsiębiorstwa nie zależy bowiem tylko od systemu informatycznego, ponieważ on jedynie wspiera proces biznesowy. Jeżeli ten zostanie zaprojektowany w sposób nieprawidłowy, to nawet przy właściwym wdrożeniu, wieloetapowa praca nie przyniesie oczekiwanego efektu. Liczy się filozofia firmy i nastawienie na wysoką jakość oferowanych usług, a także, jak przekonuje Michał Pajdak, reagowanie na dynamicznie zmieniającą się sytuację na rynku i ciągle rosnące oczekiwania klientów.

Share on Facebook0Tweet about this on Twitter0Share on Google+0Share on LinkedIn0

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych użytkowników serwisu tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

Tagi

Menu