Autor: Redakcja, 06 lipca 2016 | 06:01

E-wydawcy są świadomi niechcianych reklam, lecz niechętnie reagują na potrzeby swoich odbiorców

Jakub Szczepankowski, OptAd360.com. Fot. serwis agencyjny MondayNews™

  Aby pobrać materiał musisz być zalogowany.

Udostępnienie pliku (wstaw materiał na własną stronę).

Wstaw wideo na stronę *

Wielkość filmu

<iframe width="680" height="383" src="http://press.mondaynews.pl/polscy_e_wydawcy_sa_swiadomi_niechcianych_reklam_ale_niechetnie_reaguja_na_potrzeby_swoich_odbiorcow_hd.mp4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
<iframe width="400" height="320" src="http://press.mondaynews.pl/polscy_e_wydawcy_sa_swiadomi_niechcianych_reklam_ale_niechetnie_reaguja_na_potrzeby_swoich_odbiorcow_hd.mp4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

* Kiedy dokonasz wyboru wielkości pliku (duży/mały) skopiuj powyższy link i wklej na swoją stronę.

 

W Polsce 35% użytkowników sieci ma zainstalowane oprogramowanie do blokowania reklam. W konsekwencji właściciele serwisów tracą na jednej trzeciej odsłon. Rozwiązaniem problemu jest dostosowanie treści komercyjnych do zachowań odbiorców, co umożliwia dostępna technologia.

Nachalne reklamy display’owe i automatycznie uruchamiane wideo doprowadziły do zwiększenia popularności programów typu AdBlock. Użytkownicy instalują je, ponieważ zostali przyzwyczajeni do tego, że po wejściu na strony internetowe spotykają się z niedopasowanymi do ich potrzeb treściami. Według raportu PageFair i Adobe, w Polsce 35% odbiorców blokuje komunikaty perswazyjne, co przekłada się na proporcjonalne do ilości użytkowników AdBlocków, straty przychodów właścicieli serwisów.

– Wydawcy internetowi tracą ponad jedną trzecią swoich odsłon, a przez to ich przychody reklamowe są mniejsze. Dzieje się tak, gdyż użytkownicy nie chcą widzieć nachalnych i wszechobecnych przekazów komercyjnych. Nie są zainteresowani również autoodtwarzanymi reklamami wideo. Instalując oprogramowanie chroniące ich przed niechcianymi komunikatami, mogą skupić się wyłącznie na temacie, który zachęcił ich do danego serwisu. Finalnie otrzymują poszukiwane treści, ale nic nie zyskują na tym sami wydawcy, mówi Jakub Szczepankowski z OptAd360.com.

Rezygnowanie z reklam przez właścicieli serwisów nie jest właściwym rozwiązaniem biznesowym. Przeważnie wiąże się to z obciążaniem kosztami odwiedzających witrynę, którzy muszą np. wykupić abonament. Dlatego e-wydawcy powinni przede wszystkim dopasowywać treści komercyjne do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także stosować oznaczenia pozwalające na łatwe zamykanie reklam i dbać o to, by nie były one nachalne, nie zawierały irytującego przekazu oraz by nie spowalniały ładowania stron internetowych. Wielkość, rodzaj i waga formatów reklamowych zgodnie ze standardami IAB to podstawa.

– Aby rozwiązać problem niechcianych reklam wydawcy powinni korzystać z najnowszych rozwiązań opartych na technologii programmatic. Pozwala ona dotrzeć z przekazem do odpowiedniego użytkownika we właściwym czasie. Bazuje na obserwacji zachowań internautów, w związku z czym wybór informacji dla danej grupy osób jest trafny. To dobra metoda dla reklamodawców, wydawców i odwiedzających serwis, którzy nie są zmuszani do oglądania niechcianych treści, podkreśla Jakub Szczepankowski.

Jak wyjaśnia ekspert z OptAd360.com, system programmatic polega przede wszystkim na rozpoznawaniu potrzeb i działań użytkowników danego serwisu. Jest to narzędzie służące do analizowania ich zachowań behawioralnych jak również obszarów zainteresowań. Konkretnie pozwala na badanie tego, jakie strony internetowe odwiedzają, czym się pasjonują i ostatecznie – w co klikają.

– Kampanie realizowane w modelu programmatic cieszą się dużo większą skutecznością, niż realizowane w modelu sprzedaży bezpośredniej. Potwierdza to współczynnik kliknięć w reklamę, tzw. CTR. Jest on kilkukrotnie, a czasami nawet kilkunastokrotnie wyższy, niż w tradycyjnym modelu bazującym głównie na przypuszczeniach o tym, jaki może być profil odwiedzającego  serwis, na którym reklamodawca wykupił kampanię, a nie na zachowaniach behawioralnych użytkowników, zauważa ekspert.

Zdaniem Szczepankowskiego, polscy wydawcy są świadomi problemu związanego z niechcianymi reklamami, ale nie wykazują gotowości do zmiany sposobu działania, i przede wszystkim nie reagują na potrzeby odbiorców. Nie nadążają też za nowymi technologiami, które pozwalają unikać problemów związanych ze stratami finansowymi. Ograniczają się do pozyskiwania funduszy, które są im obiecywane w kampaniach starego typu. Tymczasem dzięki nowatorskim rozwiązaniom mogliby zarabiać i skutecznie realizować kampanie reklamodawców, gdyż ich komunikaty docierałby do osób, na jakich im zależy.

Share on Facebook0Tweet about this on Twitter0Share on Google+0Share on LinkedIn0

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał chroniony jest przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Materiał może być wykorzystany (w tym dalej publicznie udostępniany) wyłącznie przez zarejestrowanych użytkowników serwisu tj. dziennikarzy/media. Jakiekolwiek wykorzystywanie przez nieuprawione osoby (poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami) jest zabronione.

Tagi

Menu